Hann, mam w domu to samo, kot syna zaczał sikać na łózko, ale tylko na jego. Juz trzeci raz kołdra puchowa pojechała do pralni chemicznejHann pisze:Jestem wykończonaZamknięcie mojej sypialni nic nie pomogło
Nad ranem nasikała na kołdrę Gabrysi
Pół dnia polowałam na nią z wypażoną miseczką i co? Nasikała na Gabrysi łóżko, na które zdążyłam położyć świeżą pościel, wykorzystując chwilę kiedy musiałam zrobić przerwę w polowaniu na siku, żeby podać dziewczynkom obiad. Przemokło aż do materaca, bo kołdra w praniu przecież
Całe szczęście materac ma zdejmowany pokrowiec, ale można go prać tylko szamponem obiciowym więc czeka mnie wyprawa do pralni. A najbardziej martwi mnie to że do 17:40 już raczej sikać nie będzie, a weterynarz powiedział mi że ostatniego kuriera wysyłają z próbkami o 18. Padam na pysk dziewczyny
Jestem od tygodnia sama z dziewczynkami, z których jedna ma paskudny kaszel i temperaturę, i z sikającym co noc na innym łóżku kotem... I z pracą oczywiście. Bo to całe szczęście, ale i nieszczęście nie urlop.
Idę kolejny raz położyć nową pościel i zamknąć wszystkie sypialnie.
Chyba napiję się wódki.
Lucek, Leoś i Jadwinia
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Strasznie dziękuję za to że trzymacie kciuki... Trzymajcie proszę dalej
Dalej nic nie wiemy
Mamy usg we wtorek o 20.20. Chyba będę brała persen do tego czasu. Nasz pan doktor ufa tylko i wyłącznie dr Marcińskiemu, a to najbliższy wolny termin o niego. Podobno tylko dr Marciński jest w stanie rozpoznać zapalenie pęcherza na usg i zobaczyć najmniejsze nawet zmiany w obrębie jamy brzusznej. Weterynarz nie zdecydował się na podanie w ciemno leków na zapalenie pęcherza. Podobno przy zapaleniu pęcherza siusiała by raczej nie 2-3 razy dziennie wielkimi plamami, tylko często mniejszymi. Ale oczywiście niewykluczone że to to.
Martwi go gula, powiedział że to się oczywiście zdarza i to wcale nie tak rzadko, ale pierwszy raz widzi tak dużą reakcję na szwy
Natomiast wydaje mu się że Jadwini to nie boli, bo daje to sobie oglądać bez najmniejszego wyrywania się.
Do tego dzisiaj zauważyłyśmy że na dolnej wardze zrobił się Jadwini obrzęk
Myślałyśmy że to przygryziony język. Ale otworzyłyśmy pyszczek i okazało się że to taka okrągła poduszeczka na dolnej wardze, jak po ugryzieniu przez jakiegoś owada. Tylko nie przychodzi mi do głowy przez jakiego... O tej porze roku już chyba nic nie gryzie.
Pan doktor też się temu długo przyglądał. Nie widzi związku z gulą naszą pooperacyjną i z siusianiem. Nie chciał pobierać krwi, bo powiedział że poza tym że dowiedzielibyśmy się że jest stan zapalny to nie wiedzielibyśmy nic więcej i szkoda męczyć Jadwinię.
Dostała lek przeciwbólowo-przeciwzapalny do pyszczka. Jutro i w niedzielę mam jej podać o tej samej godzinie. Oby do wtorku... Do usg...
Idę dalej próbować łapać siusiu w miseczkę...
I cały czas się zastanawiam czy nie jechać gdzieś jeszcze...
Trzymajcie, bardzo proszę trzymajcie za nią kciuki...
Martwi go gula, powiedział że to się oczywiście zdarza i to wcale nie tak rzadko, ale pierwszy raz widzi tak dużą reakcję na szwy
Do tego dzisiaj zauważyłyśmy że na dolnej wardze zrobił się Jadwini obrzęk
Pan doktor też się temu długo przyglądał. Nie widzi związku z gulą naszą pooperacyjną i z siusianiem. Nie chciał pobierać krwi, bo powiedział że poza tym że dowiedzielibyśmy się że jest stan zapalny to nie wiedzielibyśmy nic więcej i szkoda męczyć Jadwinię.
Dostała lek przeciwbólowo-przeciwzapalny do pyszczka. Jutro i w niedzielę mam jej podać o tej samej godzinie. Oby do wtorku... Do usg...
Idę dalej próbować łapać siusiu w miseczkę...
I cały czas się zastanawiam czy nie jechać gdzieś jeszcze...
Trzymajcie, bardzo proszę trzymajcie za nią kciuki...
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Trzymam mocno... <ok>
Rzeczywiście siła złego spadła Ci na głowę... Jadwiniu, zdrowiej szybko!
Rzeczywiście siła złego spadła Ci na głowę... Jadwiniu, zdrowiej szybko!
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Hann jesteś z W-wy u Was dobrych wetów i sprzętow dostatek. Nie wiem czy byłabym wstanie wytrzymać do wtorku. Jeśli mnie coś martwi nie jem nie śpię ...
Dlatego gdy diagnoza mnie nie uspakaja jadę do kolejnego weta ...jestem pod tym względem bardzo uparta.
Może mam jakieś siódmy zmysł ale z reguły jeśli się upieram to jest powód.
Dlatego gdy diagnoza mnie nie uspakaja jadę do kolejnego weta ...jestem pod tym względem bardzo uparta.
Może mam jakieś siódmy zmysł ale z reguły jeśli się upieram to jest powód.
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Oj narobiło się tam u Was,narobiło.Ale dołączam się do grona trzymających kciuki za Jadwinię.
<ok>
Będzie dobrze!Uszy do góry!
<ok>
Będzie dobrze!Uszy do góry!
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Ja myślę, że nie ma co czekać do wtorku i warto skonsultować się z innym weterynarzem,. Hann wybierz się do Pani weterynarz, którą poleciła Ci Danusia, lub pojedź do kliniki Bokserska na ulicy Bokserskiej. Oni pracują w weekend, musisz sprawdzić godziny. Ja tam chodzę od początku do doktor Karoliny Pilak. Pracują tam bardzo porządnie weterynarze i nie "naciągają". Z całego serca polecam klinikę!
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Jadwiniu,moja ulubienico zdrowiej szybko,bo pańcia i e-ciocia się denerwuje. <ok> <ok> <ok>
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Szukam, dzwonię, wygląd na to że z radiologami jest kłopot
W Natolińskiej Lecznicy Weterynaryjnej radiolog będzie we wtorek po południu, na Bokserskiej jest jutro i w poniedziałek dr Anna Zlot, ale ma wszystkie terminy pozajmowane i prosiła o niezapisywanie kolejnych małych pacjentów
Będę szukać dalej.
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Acha, nerkiwet.com zapisują tylko od poniedziałku do piątku od 10 do 15, dzisiaj nie zdążyłam a do poniedziałku daleko
Poza tym nastawieni są nefrologicznie, a ja podejrzewam że my nie mamy problemu z nerkami czy pęcherzem, tylko z czymś co nam narosło w okolicach cięcia brzuszka 