Właśnie doczytałam że na co dzień mieszkasz w Łodzi ale i tak się ciesze że jesteście na forum
Dorian
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Dorian
Witam bardzo serdecznie
:):) Nareszcie ktoś z Częstochowy dołączył do forum <mrgreen> Piękny kocurek <zakochana>
Właśnie doczytałam że na co dzień mieszkasz w Łodzi ale i tak się ciesze że jesteście na forum
:):)
Właśnie doczytałam że na co dzień mieszkasz w Łodzi ale i tak się ciesze że jesteście na forum
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Dorian
Witam :-)
- Jennefer
- Posty: 999
- Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Galway/Irlandia
Re: Dorian
Witam Was serdecznie :-)
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Dorian
Witam na forum :-)
- iwus
- Posty: 697
- Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
Re: Dorian
Witajcie <mrgreen> Piękny kocurek z Dorianka <zakochana>
-
kitahe1987
- Posty: 18
- Rejestracja: 18 wrz 2013, 22:50
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Dorian
Jeszcze raz dziękujemy 
Moje oczko w głowie zniosło dziś wybitnie spokojnie podróż do Łodzi, chyba lubi podróże wieczorne, gdyż zauważyłam, że popołudniami bywa poddenerwowany, zwłaszcza, gdy widzi światło dzienne... ja wówczas panikuję, mam ochotę go uwolnić z transporterka, bo "serce kraja mi się", gdy mój miś tak miauka. Ale jesteśmy, jest wszystko w porządku, wrócił do Bazylka - kolegi
aktualnie buszują mi w środku nocy, gdy staram się ogarnąć moje sprawy, a gdy słyszę miau to wiem, że chłopaki czegoś chcą ;) Dodam zdjęcie, wybaczcie, że z transporterka, ale wpadłyśmy kiedyś na pomysł, żeby ja tam zamknąć na chwilę i wtedy dało się je uchwycić.

to było zdjęcie sprzed miesiąca.
Teraz mój łobuz spaceruje po mieszkaniu, chwilami buszuje z kolegą (jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo jest to opiekuńcza rasa; zauważyłam, że Bazyl;mimo nieufności przy pierwszym spotkaniu; dbał o maluszka, czyścił go, karcił, gdy przesadził. Teraz dwa zupełnie obce sobie koty żyją w przyjaźni
Zadziwiające jest dla mnie też to, że jako kot, który z reguły jest indywidualny i "olewacki" wg stereotypów Dorian, po 2 dniach mojej nieobecności, wybiegł z kryjówki zmęczony, zaspany i wydał z siebie to miau kochane, domagał się pieszczot i przysmaków (a zostawiłam go pod opieką mamy, która i tak dopieszcza go na swój sposób)
Moja tęsknota za nim była ogromna, stwierdziłam, a raczej stwierdziliśmy (tutaj pewnie do uzgodnienia), że Miś będzie z nami jeździł wszędzie, nieważne czy do hotelu, czy pensjonatu; po prostu, bez Dorianka nie da się żyć! ;) Pozdrawiam serdecznie i wklejam coś niecoś :
wannę też lubię

ale kocham drzewo, zwłaszcza z kolegą Tomciem

a tu mnie gonił, bo w końcu to jego pierwotny rewir :

aż w końcu zasiadłem na swoim

a później zawarliśmy rozejm, podpisaliśmy pakt i zasnęliśmy przyjacielsko

Moje oczko w głowie zniosło dziś wybitnie spokojnie podróż do Łodzi, chyba lubi podróże wieczorne, gdyż zauważyłam, że popołudniami bywa poddenerwowany, zwłaszcza, gdy widzi światło dzienne... ja wówczas panikuję, mam ochotę go uwolnić z transporterka, bo "serce kraja mi się", gdy mój miś tak miauka. Ale jesteśmy, jest wszystko w porządku, wrócił do Bazylka - kolegi

to było zdjęcie sprzed miesiąca.
Teraz mój łobuz spaceruje po mieszkaniu, chwilami buszuje z kolegą (jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo jest to opiekuńcza rasa; zauważyłam, że Bazyl;mimo nieufności przy pierwszym spotkaniu; dbał o maluszka, czyścił go, karcił, gdy przesadził. Teraz dwa zupełnie obce sobie koty żyją w przyjaźni
Zadziwiające jest dla mnie też to, że jako kot, który z reguły jest indywidualny i "olewacki" wg stereotypów Dorian, po 2 dniach mojej nieobecności, wybiegł z kryjówki zmęczony, zaspany i wydał z siebie to miau kochane, domagał się pieszczot i przysmaków (a zostawiłam go pod opieką mamy, która i tak dopieszcza go na swój sposób)
Moja tęsknota za nim była ogromna, stwierdziłam, a raczej stwierdziliśmy (tutaj pewnie do uzgodnienia), że Miś będzie z nami jeździł wszędzie, nieważne czy do hotelu, czy pensjonatu; po prostu, bez Dorianka nie da się żyć! ;) Pozdrawiam serdecznie i wklejam coś niecoś :
wannę też lubię

ale kocham drzewo, zwłaszcza z kolegą Tomciem

a tu mnie gonił, bo w końcu to jego pierwotny rewir :

aż w końcu zasiadłem na swoim

a później zawarliśmy rozejm, podpisaliśmy pakt i zasnęliśmy przyjacielsko

- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Dorian
No ale mit runal w gruzach na tym lozku <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Sliczny jest <serce>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Dorian
Ostatnie zdjęcie świetne <lol>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Dorian
Kotek w swoim żywiole
Zazdroszczę tym co mogą sobie bezstresowo brykać po drzewach 
A ostatnie zdjęcie bezwstydnie obłędne
A ostatnie zdjęcie bezwstydnie obłędne
- iwus
- Posty: 697
- Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
- Płeć: kobieta
- Skąd: Oleśnica
Re: Dorian
Zdjęcie łóżkowe - rewelacja <lol> Przyjaźń jest piękna <zakochana>