Lucek, Leoś i Jadwinia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 2533
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Yolla »

szwu śródskórnego po prostu nie widać (przynajmniej u ludzi) a jeżeli można przy tym bez kaftanu to super
kota i tak jest zdezorientowana po narkozie a tu jeszcze jakieś ustrojstwo ma na sobie
moja Misza na początku chodziła do tyłu albo spekatkularnie sie przewracała :-/////
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: margita »

Jadwiniu ... trzymam mocno kciuki aby wszystko było dobrze ... <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: asiak »

Jadwiniu, jak się dzisiaj czujesz? :-)
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Dziewczyny, ogromnie ogromnie dziękuję <pokłon> Jadwinia, nie da się zaprzeczyć, gulę dalej ma, ale najwyraźniej postanowiła tym sobie nie zawracać głowy i wygląda na to że ma się doskonale. Do tego stopnia doskonale, że wczoraj doszła do wniosku, że pora zdjąć kaftanik :-) Znalazłam kaftanik zupełnie pusty, bez kota w środku <mrgreen> z wszystkimi kokardkami na miejscu poza ostatnią, nadogonkową, więc najwyraźniej Jadwinia zdjęła kaftanik jak sukienkę, przez głowę <lol> Próbowałam założyć jej to boskie ubranko z powrotem, ale tak dzielnie walczyła, że dałam jej spokój. Dzisiaj szew zewnętrzny został zdjęty, ale rzeczywiście pan doktor chyba życia sobie bez nas już nie wyobraża, bo za tydzień mamy znowu przyjść pokazać brzuszek <mrgreen> Póki co bez antybiotyku, ale że gula wyskoczyła nam duża mamy się pokazywać. A przynajmniej taka jest wersja oficjalna ;-))
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: kotku »

To ci ananasek z pana doktora <lol>
A Jadwinia bystra dziewczynka, jak dama po prostu zręcznie wywinęła się z kaftanika, oficjalnie nie robiąc cyrków <mrgreen> :kotek: <serce>
Kciuki za zniknięcie guli <ok> Choć pewnie mamy sprzeczne interesy z panem doktorem.
Awatar użytkownika
Aga G.
Posty: 484
Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
Płeć: kobieta
Skąd: Częstochowa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Aga G. »

Cudnie że Jadwinia ma się dobrze :) Mam nadzieję, że gulka szybko zejdzie, choć zapewne nie będzie to po myśli pana doktora :):):)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: MoniQ »

Jadwinia mądra dziewczyna :) I taka śliczna... <zakochana>
Nic dziwnego że Pan doktor się zakochał :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: yamaha »

:haha: A to ci Pan Doktor, jaki przykladny, jak dba o pacjentow :haha:
Jak juz gula zniknie, to na jakas kontrole siersci pewnie trzeba bedzie jechac. A potem na kontrole dlugosci laputek, stabilnosci kregoslupa, funkcjonowanie brzuszka, szerokosci jelitek, wielkosci oczu, dlugosci wasow, srednicy ucha wewnetrznego... Oj, Hann, co tydzien u weta przynajmniej do konca 2014 roku <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Super, ze Jadwinka juz zapomniala o sterylce <tańczy>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Audrey »

Cieszę się, że Jadwinia wydobrzała po zabiegu i trzymam mocno kciuki za zniknięcie paskudnej guli. :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Widzę kolejny powód, żeby się do pana doktora wybrać <gwiżdże> Co tam ucho wewnętrzne. Co tam długość łapootek. Mamy problem poważny i w tv nagłaśniany. Nietrzymanie moczu. Ja nie wiem... Chłopaki nic... Nuda... Ja w polskim filmie... Nic się nie dzieje... A Jadwiśka jak nie gula, to sika mi teraz. Do łóżka. Nie do pustego. Do pustego to nie. Ale jak się tylko położę i oddam błogiemu lenistwu to wskakuje i ciach. Siku. To zemsta jest? Za gulę? A jak nie zemsta to jak się kota wychowuje? Bo jak ją zanoszę do kuwety i stukając w drzwiczki mówię "tu sikamy" to owszem, patrzy na mnie, ale nie wiem czy jakąś naukę z tego stukania wyciąga <hm>
Zablokowany