Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Snusia
Hodowca
Posty: 847
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
Hodowla: Miziaki*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: Snusia »

<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Awatar użytkownika
iwus
Posty: 697
Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: iwus »

Zuza, asiek - taaak, nie dość, że sam słodki, to ewidentnie leci na słodkie <lol> Swoje porcje musimy wchłaniać w ekspresowym tempie, bo inaczej staną się jego łupem :-/////
atomeria - no to dałaś mi do myślenia <mrgreen> Opcja z drugim kotem - arcykusząca <lol> ale obawiam się, że TZ wystawiłby za drzwi nasze bądź własne walizki, nie bacząc na potrzeby wnuczki, więc chyba zrezygnuję z wcześniej obranej drogi <mrgreen>
Awatar użytkownika
iwus
Posty: 697
Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: iwus »

No ewidentna zdrada ;-( To ja miziam, tulam i wypełniam wszystkie swoje obowiązki, a tu wystarczyło parę słodkich słówek mojego syna i głasków, a ten mały zdrajca od razu się przed nim rozkłada <lol>

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Na pociechę mam to, że w końcu raczył zaszczycić łóżko swoją kocią wysokością <tańczy> ułożył się za moją poduszką i pozwolił się miziać. Tak zasnęliśmy <mrgreen> Może to się stanie tradycją? :-D
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: kotku »

Heh tak to już jest z tymi kotami. My im służymy najwierniej a one i tak lezą do kogo chcą <lol> <serce> słodkie brzusio :kotek:
Awatar użytkownika
Snusia
Hodowca
Posty: 847
Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
Hodowla: Miziaki*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: Snusia »

<zakochana> jaki słodki widok
Urosło się maluchowi <shock>
Iwus nie martw się -on i tak Ciebie kocha najbardziej <serce>
On po prostu organizuje sobie służbę <lol>
Awatar użytkownika
ladyhawke
Posty: 522
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:07
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: ladyhawke »

Taaa, one tak maja :-) bziku to nawet czasem sypia w tej pozycji :-)
Awatar użytkownika
Barlog
Hodowca
Posty: 1323
Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
Hodowla: AsPaBri*PL
Płeć: kobieta
Skąd: schoten
Kontakt:

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: Barlog »

Jaki cudny brzusio do miziania wystawiony <zakochana>
A łaputka to już w ogóle <zakochana> :mdleje: <zakochana>
Awatar użytkownika
iwus
Posty: 697
Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: iwus »

W końcu też dostąpiłam zaszczytu wygłaskania po brzusiu - podczas czesania, które chyba lubi, udało się <lol> i traktorzenie było przy tym że hej <mrgreen> Mogę więc wybaczyć tę zdradę <lol> A w tej pozycji jeszcze nie widziałam go śpiącego - z reguły jest wtedy rogalem lub wyciąga się niemożliwie :-D Idę się bawić - przyzywa mnie miałkoleniem i tupotem łaputek, które uwielbiam miziać :-> Pan woła, służba leci <mrgreen>
Awatar użytkownika
ladyhawke
Posty: 522
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:07
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: ladyhawke »

Iwus, to tylko chwilkę tak spał. Pan wczoraj grał w grę, a kot spał mu przy nodze jak psiak <lol>
Ja mam na razie wrażenie, ze jeszcze nas nie kocha <lol> może za wcześnie.
Wczoraj zabraliśmy kicia na wycieczkę, tj znieśliśmy go w transporterku, zeby obwąchał sobie samochód. Pojechaliśmy na parking i tam wypuściliśmy go, żeby obwąchachiwał sobie. Hehe, az przeechodzący ludzie sięzatrzymywali, co tam leży na tylkniej półce <lol>
Ogólnie wniosek z doświadczenia był taki, ze kot nie boi się jeździć samochodem, tylko jest wściekły, że jedzie w zamknięciu.
kinus
Hodowca
Posty: 1023
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Re: Biscuit vel Snusiowe Ciasteczko

Post autor: kinus »

minie mu
a wypuszczanie z transportera to jak pokazywanie dziecku, ze jego histeria ma sens ;)
nie wypuszczałabym

Bajek miałkolił całą drogę z domu hodowcy do nas, a nie było to marne 100 km ;) a ponad 800
ale dałam radę, pogadaliśmy sobie, a teraz już wie, że jeździ się w transporterze i po prostu układa się do spania
Zablokowany