Mama i chyba 3 maluchów. Na moje oko mają 5-6 tygodni. Matka wychudzona bidulka
Napisałam już do schroniska PROMYK czy podejmują się takich akcji, czekam na odpowiedź. Mam nadzieję, że się uda, bo noce są coraz zimniejsze, pożywienia też mniej. Zaniosłam oczywiście im jedzonko i jakiś kocyk. Jakbym tylko mogła to bym je zabrała i sama poszukała im domów, ale ze względu na Avariego i remont nie mogę tego zrobić. Napiszę może na miau.pl, może tam jest ktoś kto mógłby być domem tymczasowym.
Trzymajcie kciuki za kociaczki <ok>