muffi

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: muffi

Post autor: SZYLKRECIA »

Zafira pisze:Bardzo, bardzo się cieszę, że masz diagnozę. Ja to dzisiaj przeżywałam cały dzień.Mąż Twój ma rację, ja też dla czystej satysfakcji rzuciłabym konowałowi wyniki badań na twarz. Może następnym razem się chociaż chwilkę zastanowi, może sięgnie do literatury, może jakiegoś kota nie wykończy.

Co do spokoju- to gwarantuję Ci, że Twój spokój jest najważniejszy. Kicia natychmiast to wyczuje i sama się wyciszy.
Szklaneczka czegoś mocniejszego- może być od czasu do czasu. Ale xanaksu NIE RUSZAJ !!! Nigdy w życiu- większego g...na nie można sobie wyobrazić. To droga do nikąd.
Są obecnie lepsze leki i nie uzależniające.
Dzięki Zafirko!!! Buziaki! :kwiatek:
Dorszka pisze:Można te karmy mieszać, nie ma problemu. Na pewno też pomocny będzie Feliway - ale to wiem, że już Pani zorganizowała. Zobaczymy, jaka będzie reakcja po lekach, jeśli zmiany są tak duże, najlepsze nawet nasze chęci nie pomogą, dopóki jelita nie zostaną zaleczone. Jestem pewna, że dacie radę :)

W każdym razie wizyta już jest jakąś wskazówką - najlepiej wyprowadzić Muffinka na czas wizyt do drugiego pokoju, nie nosić i nie pokazywać, bo wiem, że goście zawsze męczą, żeby pokazać kotka <lol>
Pani Dorotko, dyfuzor w drodze, jutro powinien być ;-))
Mam nadzieję, że po lekach będzie zmiana i na lepsze :(((( jak nie, to.... odpadam <kciukwdół>
Muffcia zamknięta w pokoju podczas odwiedzin taranuje wszystko, drzwi też, bo w domu tylko przesuwne, oprócz łazienkowych naturalnie...chce widzieć, obserwować, być z nami.
Przybysze są przeszkoleni - nie dotykać, nie nękać kota, tylko oglądać! <ok>

Dyskutujemy tu z koleżanką nad probiotykiem, bo Pani doktor nic nie wspomniała, lacid czy trilac, zakupiłam trilac za poleceniem koleżanki, chyba będzie dobrze?
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: muffi

Post autor: SZYLKRECIA »

Od wczoraj Muffiś jest na uspokajaczach kalm-vet plus antybiotyk...
Kota nie poznaję, włóczy się po domu, nieruchawy, dużo śpiący, słabo reagujący na bodźce <strach>
Mam nadzieję, że jej przejdzie..... :-///// że to tylko "pierwsza" reakcja
Mam jej dodawać RC calm, ale trochę się boję, czekam też na dyfuzor z feromonami.
Kochani czy kot mi nie padnie? Czy nie będzie to zbyt duża dawka wyciszaczy?

<gwiżdże>
A o kupce na razie mowy nie ma, chyba stres wczorajszej wizyty u weta zadziałał <strach>
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: muffi

Post autor: Kasik »

Aga, czytalam, ze Kalm-Vet ma dawkowanie 1 kapsulke na zwierza do 10 kg? Jesli tak to moze daj Muffci polowe kapsulki nastepnym razem, przeież tylko 4 kg wazy. Wiem, ze koty roznie reagują na uspokajacze. Na moja Kalm Aid dobrze dziala, nie oglupia. Chociaz staram sie tego nie podawac, tzrymam na specjalne okazje. Z kolei tak jak wczesniej pisalam RC Calm był źle tolerowany i kilku lekarzy stwierdziło, że pierwszy raz o czymś takim słyszą. Przy dawce 1:1 z inna karmą Kaya nie była sobą, odpadała od drapaka, zamiast za piórka łapala w zęby kijek, a siedząc wyglądała jak nawalona, dosłownie zaciskała powieki i otwierała oczy jak pijak, któy dostraja ostrość <shock>
A wg weta miała byc rozluźniona i weselsza, więc co organizm to inna reakcja.
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: muffi

Post autor: SZYLKRECIA »

Kasik pisze:Aga, czytalam, ze Kalm-Vet ma dawkowanie 1 kapsulke na zwierza do 10 kg? Jesli tak to moze daj Muffci polowe kapsulki nastepnym razem, przeież tylko 4 kg wazy. Wiem, ze koty roznie reagują na uspokajacze. Na moja Kalm Aid dobrze dziala, nie oglupia. Chociaz staram sie tego nie podawac, tzrymam na specjalne okazje. Z kolei tak jak wczesniej pisalam RC Calm był źle tolerowany i kilku lekarzy stwierdziło, że pierwszy raz o czymś takim słyszą. Przy dawce 1:1 z inna karmą Kaya nie była sobą, odpadała od drapaka, zamiast za piórka łapala w zęby kijek, a siedząc wyglądała jak nawalona, dosłownie zaciskała powieki i otwierała oczy jak pijak, któy dostraja ostrość <shock>
A wg weta miała byc rozluźniona i weselsza, więc co organizm to inna reakcja.
Nie chcę działać wbrew zaleceniom lekarza, przez 2 tyg tak ma przepisane i chyba się będę tego trzymała, poczekam troszkę, może się przyzwyczai, jak nie to dam trochę mniej z tej kapsułki....
Dokładnie tak wygląda... wzrok mętny, opadające powieki, siedzenie plackiem, a dupsztyl rośnie, nie mówiąc o brzuchu, ja jej macham laserkiem, a ona ma mnie w nosie <gwiżdże> ok, zostawiam w spokoju :kotek:
Nie wyobrażam sobie połączenia tych wszystkich elementów leków, karmy i dyfuzora... <strach>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: muffi

Post autor: Miss_Monroe »

Dyfuzor z feromonami (bo chodzi o Feliway?) kotce krzywdy nie zrobi. Ja kupowałam feromony w sprayu i do kontaktu dla psa, który miał ogromne stany lękowe itp. i przyznaję, że w połączeniu z lekami itp. na prawdę pomógł .
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: muffi

Post autor: SZYLKRECIA »

Miss_Monroe pisze:Dyfuzor z feromonami (bo chodzi o Feliway?) kotce krzywdy nie zrobi. Ja kupowałam feromony w sprayu i do kontaktu dla psa, który miał ogromne stany lękowe itp. i przyznaję, że w połączeniu z lekami itp. na prawdę pomógł .
Wypróbujemy i zdamy relację <ok>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: muffi

Post autor: margita »

Piękną masz kotunię ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Dopiero tu do Was zajrzałam ... <oops>
czytam od początku i aż mi żal kotuni ... :kotek:
trzymam kciuki aby wszystko się pomału ułożyło ... <ok>
najgorsze w tym wszystkim jest to ... że nasze futerka niestety nam nie powiedzą co ich boli ... a my wariujemy ze strachu ...
Awatar użytkownika
SZYLKRECIA
Posty: 324
Rejestracja: 30 lip 2013, 09:44
Płeć: kobieta
Skąd: śląsk

Re: muffi

Post autor: SZYLKRECIA »

margita pisze:Piękną masz kotunię ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Dopiero tu do Was zajrzałam ... <oops>
czytam od początku i aż mi żal kotuni ... :kotek:
trzymam kciuki aby wszystko się pomału ułożyło ... <ok>
najgorsze w tym wszystkim jest to ... że nasze futerka niestety nam nie powiedzą co ich boli ... a my wariujemy ze strachu ...
No tak jest kochana, niestety nie powie nic Kociczka, choc kto wie, może się kiedyś nauczy <ok>
Walczymy, walczymy i mamy nadzieję, dziękujemy za kciukacze! :kiss:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: muffi

Post autor: asiak »

Szylkreciu, mocno trzymam kciuki za zdrówko koteczki <ok>
Awatar użytkownika
Barlog
Hodowca
Posty: 1323
Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
Hodowla: AsPaBri*PL
Płeć: kobieta
Skąd: schoten
Kontakt:

Re: muffi

Post autor: Barlog »

Też melduję się z kciukami <ok> <ok>
Jaka kruszynka zestresowana,biedaczka aż za serce ściska.
Zablokowany