Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie!!!
Bez Was na pewno gorzej bym to zniosła.
Tak, podobno bardzo zgrubiałe ściany jelit ma Muffiś i rzeczywiście lekarka mówiła, że leczenie może być długie i żmudne. Jestem wściekła, pewnie sobie wyobrażacie jak, że poprzedni lekarze nas tak zignorowali, winię też siebie, że wierzyłam.. może mogłam zapobiec bólu i lęków mojemu Maluszkowi wcześniej. To podobno bolesne i być może to jest przyczyna dzikości Muffisia. Mąż uparł się, że jak wróci z zagranicy, to będzie się dochodził z lecznicą o zaniedbania, ja się nawet tego nie chcę tykać, bo jestem zmęczona.
Karma gastro być może całe życie...mówiła że można też gastro mokre podawać...
Za 2 tygodnie, jak leki się skończą, to do kontroli mamy przyjść.
atomeria:
Nie mam pojęcia, co ją stresuje, wg mnie nie ma takich czynników, ale obok jest kot, a pod nami pies, w samym domu nie widzę takich, być może moja osoba....
Nie mogę też uwierzyć, że zaledwie pół roku pobytu u nas mogło tak źle na nią wpłynąć.... może coś wcześniej się działo... Muffiś jeździł na wystawy, to na pewno też ją stresowało, potem krycie, poród, sterylizacja i nasz dom w końcu, dużo tego.... dużo.
Odczuwam złość i smutek na przemian, ale i nadzieję, że może się poukłada...
Kurcze nic lekarka nie mówiła o osłonowych, chyba kupię jednak trilac....