Chciałam przedstawić mojego kotka. Ma prawie 4 mc i jest z nami od niedawna. To liliowy brytek. Na początku trochę chował się za łóżkiem, ale z dnia na dzień jest coraz bardziej rozbrykany. Najbardziej lubi uganiać się za kiczowatymi patyczkami z piórkami, im bardziej odpustowa kolorystyka tym lepiej Uwielba tez myszkę z kuleczkami w środku, którą gania po całym pokoju myśląc zapewne, że to prawdziwy zwierz. Poza tym jest kochany, w nocy przychodzi do łożka, łasi się do nóg i lubi jak się go głaszcze po brzuszku. Jak na razie nasikał nam tylko pierwszej nocy na kołdrę i pogryzł moją balerinkę <wsciekly>, poza tym sama słodycz
No właśnie widzę, że już mój Lolek stracił na swojej niepowtarzalności ratują go na szczęście alternatywne imiona, zwłaszcza Misiu pasuje do zdjęć w pościeli :-)
A tutaj kot zmachany po bieganiu za patyczkiem, jego Pani jest usportowionym typem więc nie da mu się za bardzo lenić
I ja witam na forum bardzo serdecznie <mrgreen>
Tola i Lolek- super <mrgreen> świetnie pasujecie do naszego ciepłego kociego miejsca w tym wirtualnym świecie <mrgreen>
Muszę go wybiegiwać za dnia bo inaczej wieczorem lata jak oszalały z pokoju do pokoju i w nocy nam skacze po kołdrze Żeby nikt mnie nie posądził o męczenie kociaka to wczoraj pierwszy raz mu sie zdarzyło ąż tak zmęczyć i pierwszy raz u niego zobaczyłam taką pozę :-) Mój jamnik kiedyś tak biegał po mieszkaniu, brakowało mu właśnie ruchu, ale nie sądziłam, że koty też tak mają