(a tak powazniej, my od poczatku jak Missy zaczyla wychodzic do ogrodu mocno postanowilismy, ze NIE BEDZIE wychodzic jak mialkoli pod drzwiami, bo sobie potem nie poradzimy. I rzeczywiscie wypuszczamy ja kiedy MY decydujemy, mialkolenie pod drzwiami oznacza ze NA PEWNO nie zostana otwarte. Co za tym idzie, rzadko jej sie zdarza mialkolic pod drzwiami.....)
Lolek
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Lolek
(a tak powazniej, my od poczatku jak Missy zaczyla wychodzic do ogrodu mocno postanowilismy, ze NIE BEDZIE wychodzic jak mialkoli pod drzwiami, bo sobie potem nie poradzimy. I rzeczywiscie wypuszczamy ja kiedy MY decydujemy, mialkolenie pod drzwiami oznacza ze NA PEWNO nie zostana otwarte. Co za tym idzie, rzadko jej sie zdarza mialkolic pod drzwiami.....)
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Nie, to ja przesadzam. Mój tak do 4.15, 4.20 daje nam luz na spanie. Czepiam sięania1978 pisze:mój też łazi w nocy <mrgreen> zasypia ok. 21.30 (najpierw lulanie potem kolacja a na koniec siusianie) budzi się ok. północy i sprawdza czy wszyscy śpią, idzie do łazienki sprawdzić czy jakiś odważny rybik wylazł z zakamarka i siedzi tak aż zmęczony wartą zaśnie <lol> a potem ok.3.30 zaczyna robić nam subtelną pobudkę: głośno chrupie, jeszcze głośniej chłepce wode , idzie siusiu( długo zakopując siuśki i robiąc porządek w kuwecie <diabeł> )no i na koniec zaczyna podgryzać mi ręce, nogi by zawiadomić mnie, że już wstał <wsciekly> tak więc Loluś nie odbiega od normy, nawet powiem, że jest grzeczniutki bo długo śpi
Mój uwielbia subtelnie w nocy korzystać z kuwety (dobra kupa nie jest zła <lol> ) bardzo subtelnie zakopując urobek tak z 10 minut (na zasadzie: nikt nie przeszkadza to se pokopię. A co! mam czas <diabeł> )
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Lolek
Ja to jednak mam teraz fajnie. Miśki mi śpią tak długo aż nie wstaniemy. Ostatnio w niedzielę to do 10-tej a miśki z nami <lol> Jedynie Bryśka w nocy robi chwilową pobudkę, bo akurat się stęskniła za miziankami <mrgreen>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Lolek
U mnie jest tak, jak u Soni. Ja czasem wstaje pierwsza, zdejmuje z siebie Bentleya (bo śpi na mnie i główkę wciska pod moja szyje), klade na poduszce i śpi dalej. Żeby nie było tak różowo, w nocy Bentley urządza nam zabawe pod tytulem "samobojca pod nogami" w kierunku łazienki <lol>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lolek
U nas tak jak u yamahy, kot jest całkowicie samowystarczalny w nocy i nad ranem. Z jednej strony to fajnie, bo pospać można, ale już tęsknię za dmuchaniem w twarz o świcie i smyraniem wąsikiem ;) Niestety, jak to nastolatka, chyba uważa że przychodzenie na pieszczoty do mamusi to obciach ;)
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Lolek
no to ja na pocieszenie dodam, może będzie to marne pocieszenie, ale jednak zawsze <mrgreen> z obserwacji wiem, że to się zmienia, raz jest lepiej, spią do budzika, innym razem, trzeba wstać razem ze słońcem, no i oczywiście służbe na nogi postawić <lol> póżniej znowu do budzika... i tak w kółko, ale zima już blisko <mrgreen>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lolek
No a jak, za chwilę przesilenie, dzień będzie coraz krótszy i już ku zimie idzie <diabeł>yamaha pisze:<wsciekly> <wsciekly> <wsciekly>Agnes pisze:i tak w kółko, ale zima już blisko <mrgreen>
Zwariowalas ?
<lol>