A na koniec jeszcze jedna, trochę żałosna historia.Jak pisałam wcześniej z powodu upałów tego lata próbowałam ubrać Karmelka w sweterek, który niestety baaardzo się nie spodobał Domii. Pomyślałam, że może dlatego, że był czerwony. No bo w końcu kto widział czerwonego kota?
W takim razie postanowiłam wykombinować sweterek w kolorze sierści Karmelka, czyli śmietankowo- białym. I sama ten sweterek zrobiłam na specjalnie w tym celu kupionych drutach i z nowej włóczki. Sweter no same zobaczcie, chyba wyszedł nieźle
Niestety ale i w przypadku tego fasonu Domia zażądała natychmiastowego usunięcia obiektu z pola swojego widzenia. Mam więc wolny jeden sweterek na niewielkiego kotka, mało używany. Ktoś reflektuje?