Arla pisze:
Szopi ,ja też zajadam się owocami morza.Ślimaki z ogródka wyrzucam za ogrodzenie bo inaczej zjadłyby mi chyba wszystkie co ciekawsze roślinki.Te ze skorupką łapię za nią i siuuuup leeeci za płot.Te bez skorup to z początku obrzydzenie mnie brało .Teraz zaciskam zęby chwytam tego obślizglaka i szbkim ruchem też siuuuuuup <lol> .Ohydne to odczucie ale co mam robić?
Arla - a nie chcesz do mnie wpaść na łapanie slimaków? <lol> Jakieś dobre ciasto upiekę <oops>
wylegiwanie z kotem... eh, marzenie, u nas nic nie jest bezinteresowne, Allurcia przychodzi i kładzie się na mnie, ale tylko gdy ją miziam po brzuchu, jak przestaję, zaraz ucieka paskuda <lol>
Noo dziewczyny,nie ma to tamto u mnie Kicia poleży od wielkiego dzwonu.Powiem Wam w tajemnicy ,że jestem zazdrosna o to leżenie Mikołaja u mjej córy na kolanach.Córka tylko się położy lub usiądzie a Mikołaj już domaga się miejscówki.
Szopi a mogę zajechać,tylko przygotuj coś miłego do miziania ,oczywiście jakąś kocią skórkę mam na myśli. <rotfl> <rotfl>
Aż się przejdę jeszcze raz do Twojego wątku zobaczyć jakie tam u Ciebie kociaste miziaste to sobie wybiorę.
Uuuuch byłam zobaczyłam <shock> Za takie poinciki moge wywalać ślimuny te najobrzydliwsze do końca życia <gwiżdże>
u mnie jeszcze poza pointami są tez inne futra kocie i psie i zaniedbywany TŻ, bo jak już w innym wątku pisałam cały dzień z nosem w kotniku siedzę i raz, że dom, a dwa, że ogród mi dziczeje, ale udaję, że nie widzę <lol>
Ok to stoi. Miziastymi i nie miziastymi kotami i ogrodem mogę się zająć. Tego różowego dużego zwierza ominę ,bo też u mnie taki w typie i zaniedbywany się czuje <mrgreen>
maga ale czy Ty nie rozumiesz jak ja uwielbiam jak mnie zapraszasz.Co rusz to robię i sprawdzam czy w zaproszeniu nic się nie zmieniło. <rotfl>
A tak poważnie,nawet sobie nie wyobrażasz jak ja bym ten cały Kraków,te koty ,no i Ciebie obściskała.Ale jak obściskać Kraków ? <roll>