EwaL pisze:Wybacz, ale przy tekście, jak Kicia przemówiła oplułam komputer Nic, tylko się upić, ale sen fantastyczny, nawet to porozumiewawcze mruganie Kici <ok>
No widzisz....Nic tylko się napić.jedni każą się leczyć,drudzy się śmieją,eech <rotfl> <rotfl>
No i stało się piję rudą z colą i żeby nie było, z tym snem to powaga na 102 <mrgreen>
No to za wszystkie koty
Arla pisze:Śniła mi się dzisiaj Kicia. Że była rujka,a że teraz zaczyna rodzić i cierpi biedna a ja nie wiem jak mogę jej pomóc.Gdzieś tam w jakiejś odległej podświadomości przecież wiem,że Kicia jest wykastrowana ,że nie może mieć maluszków..........
Ale pomagam nadal tzn mówię do niej ,trzymam ją za łapki i widzę jak wychodzi maluszek,jest już na świecie.
Patrzę na Kicię ,a ta ludzkim głosem mówi -"Więcej już nie będzie ,to tylko jeden kociak"A ja ,a ja trochę zaskoczona ,że tak po ludzku do mnie się odezwała i chcę jeszcze .Proszę ją ,żeby coś jeszcze powiedziała do mnie ,a Kicia tylko daje mi mi oczami znak ,że już nie powie,że już może tylko porozumieć się ze mną mową kocią.
Coś we mnie pękło z tej radości ,że Kicia ma maluszka i zaczynam płakać.Płaczę ,szlocham i budzi mnie mój mąż.Pyta się dlaczego płaczę we śnie,a ja mu na to,że Kicia urodziła i z radości i w ogóle ,że takie to szczęście....Usłyszałam,że padło mi całkiem na mózg i mam się leczyć <rotfl> <rotfl> A może jednak powinnam? Chyba się dzisiaj napiję
<rotfl> Niemożliwy ten sen. Siedzę w pracy i śmieję się do monitora <lol>
Myślałam, że tylko ja mam sny o kotach <lol> Chociaż przyznać muszę, że ja z nimi jeszcze nie rozmawiałam we śnie. Może podświadomie pragniesz kociego maluszka w domu
Zbiór ślimaków piękny, no podziwiałam te winniczki i te nagie, ja jakoś lubię ślimaki, chociaż nie jadłam jeszcze <lol>
Ale u mnie jest ich mało, te mniejsze to wstężyki, a łyse chyba pomrowy nagie - kiedyś z Julką zgłębiłyśmy ślamazarny temat w necie.
Sen... Tak... To oznacza, że do waszego domu zawita mały kociak......
Ja porody kocie odbierałam jeszcze w liceum i na studiach, bo domowe kotki lubiły rodzić u mnie w pokoju. :-)
ale jak się zbudziłaś z płaczem i małż wysłał Cię do lekarza..... eh, jakbym swojego widziała...
Becia chyba za bardzo pragnę i umyśliłam sobie takiego jednego, ale to już ....nieaktualne .
Trudno ,widocznie nie był mi pisany.
magdaita oprócz ślimunów na moim podwórko ogródku znalazłam wczoraj dziwne gąsienice.Ja sobie tak zbieram zeschłe listki i lekko obżarte "przez coś tam" i jakiś patyczek w ręku mam .Ale jakiś taki miękki mi się wydał ten patyczek i o zgrozo poruszył się .Bleeeeeeeeeeeeee ! Wyrzuciłam go i dopiero popiszczałam sobie łoj,łoj,obrzydlistwo.A to bylo coś takiego.Obejrzyj proszę http://skorpion20.flog.pl/wpis/1747187/ ... -gasienica
A i co do tematu kocątka to chyba nici z tego.Za bardzo chcę i widocznie nic z tego nie wychodzi.
Tak właśnie,tak jak piszesz i dałam sobie na luz.Nie wiem tylko po co po raz enty wchodzę do działu naszych kochanych forumowych hodowców i kuszą oj,oj,Kuszą pięknymi kotami ,a co nie które to nawet ślicznymi podusiami w tle <gwiżdże> .
Arla pisze:Tak właśnie,tak jak piszesz i dałam sobie na luz.Nie wiem tylko po co po raz enty wchodzę do działu naszych kochanych forumowych hodowców i kuszą oj,oj,Kuszą pięknymi kotami ,a co nie które to nawet ślicznymi podusiami w tle <gwiżdże> .