Meg zwana Kocinką
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Meg zwana Kocinką
<lol> Bardzo piękna Kocinka jest i tyle
Oryginalna z niej dziewczyna, nie wszystcy muszą być zaraz tacy wypyszczeni 
- Barlog
- Hodowca
- Posty: 1323
- Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
- Hodowla: AsPaBri*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: schoten
- Kontakt:
Re: Meg zwana Kocinką
Ale Megi jest śliczna <zakochana> te oczęta,pysiolek taki krótki,do tego jej kolorek niesamowity .CUDO <serce> <serce> <serce>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Meg zwana Kocinką
Pysiaczek ma niesamowity <serce> kochana kocinka
<serce>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Meg zwana Kocinką
Co do płaskich pyszczków syn znajomej powiedział, że mam w domu chińczyki i teraz odwołuję Was do obrazu śpiącego brytka - skośne oczy i płaski pysio <lol>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Meg zwana Kocinką
Molly, też to z TŻem stwierdziliśmy jakiś czas temu. Mamy w domu Chińczyka <lol>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Meg zwana Kocinką
no popatrz, a ryżu to to nie może jeść <lol>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Meg zwana Kocinką
No nie ,ze ja na to nie wpadłam
Faktycznie Kala tez jest chińczykowata <lol> Koloruś ma równo te swoje talarki <lol>
Jak się Was momentami czyta nic więcej nie potrzeba sam buziak sie śmieje <lol> <lol>
Faktycznie Kala tez jest chińczykowata <lol> Koloruś ma równo te swoje talarki <lol>
Jak się Was momentami czyta nic więcej nie potrzeba sam buziak sie śmieje <lol> <lol>
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Re: Meg zwana Kocinką
Nic dodać, nic ująć!Danusia pisze: Jak się Was momentami czyta nic więcej nie potrzeba sam buziak sie śmieje <lol> <lol>
Ps. Dziękuję za tyle miłych słów o moim "płaszczaku" czyli Meg w całej krasie. Żałuję, że wczoraj zamiast tarzać się ze śmiechu nie wzięłam kamery i nie nagrałam Meg próbującej dosięgnąć pająka. Pająk uplótł sobie pajęczynkę akurat na tej wysokości, że Meg wyciągając się na całą długość, stając na tylnych nóżkach na oparciu wersalki "prawie" go miała. Jakieś kilka centymetrów ją dzieliło od intruza. Mówię Wam i powiadam, co to się nie działo, były wyskoki z obrotem, z półobrotem, wściekłe machanie ogonem i takie "jęki", że wszystkie sikorki i wróbelki mogłyby poczuć się srodze rozczarowane, że to nie na ich widok. To co ona wyprawiała to się w głowie nie mieści, nawet kilka razy spadła z tej wersalki. Pająk pozostał niewzruszony, nawet o milimetr nie przesunął się w jedną, albo drugą stronę! A Meg w końcu zasnęła, a ja razem z nią, a jak się obudziłyśmy to pająka ani śladu za to ogromny bąbel na nodze po ugryzieniu... przez pająka! Tak, to właśnie bywa jak się jest zbyt pobłażliwym w stosunku do całej fauny, która włazi oknami i balkonami do domu! <lol>
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Meg zwana Kocinką
Jak byś troszkę pomogła kotusi to by było z pożytkiem dla wszystkich <lol>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Meg zwana Kocinką
Oj jaka szkoda, że nie nagrałaś Meguni. Już sobie wyobrażam te akrobacje i niewzruszoną cierpliwość Kocinki <lol>