Lucek, Leoś i Jadwinia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Bartolka »

Hann pisze: Nic tu nie zainstaluję bo nie mogę, ma być ordnung, czysta forma, żadnych instalacji. Pozostaje mi nad nimi czuwać i obserwować czy nie pozwalają sobie na za dużo. Jak zaczną... wprowadzimy obostrzenia :)
Mieszkamy na podobnym "zamkniętym" osiedlu i też ma być ordung :-) Jednak zabezpieczyłam i osiatkowałam balkon. Macie rzeczywiście problem z tak dużym tarasem, ale może warto popytać w firmach zajmujących się profesjonalnym zabezpieczeniem okien i balkonów.
Zgadzam się z Mago i dodam tylko, że taki mur na tarasie to pikuś dla kota, a obecność człowieka nawet 24h, nawet przy śpiącym kocie nie gwarantuje jego bezpieczeństwa.
:-)
:kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Agnieszka7714 »

Hann pisze:
Becia pisze:Lucuś to taki chyba biedny teraz? <oops>
Lucek nie jest biedny, jest przeszczęśliwy <mrgreen> Leoś zajął się Jadwinią i wreszcie nikt mu nie zawraca głowy <lol> Nie wiem czy niebieskie tak mają, skoro i Brysia i Brono... to może jednak coś w tym jest ;-)) Wielki z mojego kota introwertyk i sam sobie zupełnie wystarcza do szczęścia. No dobra... ktoś go jeszcze może głaskać. Ale bez całusów, żadnego brania na ręce i głaskania inaczej niż od góry

przepraszam, ale jakbym czytała o mojej trójce. A co do tarasu, mamy ten sam problem, zakaz czegokolwiek robienia na zewnątrz budynku, bo zakłóca i zaszpeca. Na początku serce mi pękało bo Vini wskakuje na murek, zamykałam przed nim drzwi balkonów, zakładałam smycz i szelki, a on siedział i miałczał. W takim wypadku uwierzcie nie ma dobrego rozwiązania (wiem mogę nie wypuszczać kota i być twarda na jego wołanie). Teraz stoję z nim i pilnuję aby nie wskoczył, ale Robert mu na to pozwala, wiem może się to skończyć generalnie wszystkim. Dlatego rozumiem jakie dylematy ma Hania i sorki za <offtopic>

Fotki jak zawsze bajkowe. Całuski dla całej trójeczki.
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

U nas nuda, czyli kolejny dzień na tarasie, nie wiem jakim cudem udaje nam się go zamykać na noc :kotek:

Jadwinia rośnie jak na drożdżach, okrąglutki brzuszek pod futerkiem waży już 2.350. Futerko też rośnie jak na drożdżach <lol> A jakie ono jest w dotyku... <zakochana> No nie jest to futerko dla alergików, jest go całe mnóstwo, a jednocześnie nie sposób sobie odmówić i nie wtulić się w Jadwinię całym sobą... <zakochana>

Leoś też jest kotem bardzo delikatnym w dotyku, nawet bardziej od Jadwini bo jego futerko jest bardzo bardzo mięciutkie, też ma masę podszerstka i mi tu różnych zakichanych przyjaciół uczula. Jedynie na Lucka nie reagują i zaczynam podejrzewać że sedno tkwi w ilości podszerstka w kocie ;-))

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Audrey »

No nieee... po prostu sielsko, anielsko <zakochana> Piękne koty i cudowne zdjęcia.
Ja chcę takiego Leosia i taką Jadwinię <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> Niebieszczaka już mam, więc do Lucka mogę tylko powzdychać. <serce>
Awatar użytkownika
Urssa
Posty: 54
Rejestracja: 03 cze 2011, 09:23

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Urssa »

Śliczna panienka, mam ochotę przytulać się do Niej, też piękne stadko :-)
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: EwaL »

jadwinie to tylko ukraść i szybko uciekać <lol> Lolek jedynak, ale chyba by polubił wiewiórę <mrgreen>
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Wiewióry się nie da nie polubić <mrgreen> Spraw mu z jedną <mrgreen> Tym bardziej że jakieś pocieszenie mu się należy za wydarzenie które wkrótce ;-)) :kotek:
Awatar użytkownika
Karola
Posty: 672
Rejestracja: 09 sty 2013, 13:44

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Karola »

Ja już, już podjęłam decyzję, że następny kot to będzie Devonek, a tu Jadwinia <serce> ... i proces decyzyjny zaczyna się od początku...
Awatar użytkownika
magdaita
Posty: 190
Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: magdaita »

Karola, ja też rozmyślam, że pokraczne devoniątko dołączy do moich chłopaków , a tu taki cudny Burbiś na fotkach <lol>
Awatar użytkownika
magdaita
Posty: 190
Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: magdaita »

Hann, piękne robisz fotki - mi nawet przy dobrym świetle takie nie wychodzą.
Kociaki cudne. Te nasze zwierzaki nie są takie głupie, żeby zaraz uciekać z ogródków i tarasów - gdzie im będzie lepiej - na powietrzu trochę słoneczka , w domciu pełna miseczka <lol>
Zablokowany