Grażyna pisze:
A mama... przyjdzie czas, że przestanie bać się kotów, a Hagrid zajmie szczególne miejsce w jej pamięci. Moja szanowna rodzicielka, kiedy dowiedziała się, że będę miała koty, pokazała na czole, co o mnie myśli <lol> Teraz nie ma rozmowy z nią, żeby nie zapytała- a jak koty? I Twoja mama zachoruje na brytozę, to choroba nieunikniona i dopada każdego <ok>
Mizianki dla ślicznego puchatego kota
Grażynko, moja mama chyba już zachorowała, nadziwić się nie może, że Hagrid to taki grzeczny i kochany kotek [no może oprócz epizodów, w trakcie których kot siedzi na ekspresie do kawy...] <mrgreen> Za miesiąc wyprowadzam się od rodziców do wynajętego mieszkania i wszyscy już deklarują wielką tęsknotę za Hagridem moja siostra nawet ma w planach kupno kotka brytyjskiego (tylko że krótkowłosego).
:-) Śliczny jest na pewno, żeby jeszcze był grzeczny i pańci nie chodził po głowie jak ona śpi... <mrgreen>
A tutaj codzienność - czyli tak to wygląda generalnie: dookoła bałagan, ja gapię się w laptopa, a kot stara się wryć pod moją rękę i zapuszcza mruczanko <mrgreen>
Ojej,jak Wy słodko razem wyglądacie.
Kuleczka jest śliczny i bardzo puchaty i bardzo słodki.
Jak to ujęła moja córka "sweetaśny" <zakochana>
Gratuluję kotka i niech się zdrowo chowa.
alillah pisze:A tutaj codzienność - czyli tak to wygląda generalnie: dookoła bałagan, ja gapię się w laptopa, a kot stara się wryć pod moją rękę i zapuszcza mruczanko <mrgreen