To prawda, bo stawy chorują tak, jak inne narządy, też mogą się w nich zagnieździć bakterie, które wywołują częściej stany zapalne innych narządów, czyli paciorkowce, gronkowce, czy Escherichia coli. Najpierw jednak trzeba wykluczyć uraz, dopiero po tym kroku wiadomo, że problemem jest infekcja, i że trzeba podjąć leczenie antybiotykami. Powodem utykania i bólu jest stan zapalny w obrębie stawu/stawów/kości, gorączka u Bazyla była jedynie jego manifestacją, a nie powodem utykania, podobnie u Brysi, kulawizna nie była objawem jedynie chorego brzuszka, w efektem "wysiewu" bakterii i umiejscowienia się akurat w stawie/stawach. Oczywiście, że wówczas nie ma urazu jako takiego, jest po prostu zapalenie stawów, a leczenie polega na podawaniu antybiotyków, jak przy na przykład zapaleniu gardła.animru pisze:też mi to przyszło na myśl - mój Bazyl kulał, wydawało nam się, że łapa go boli, że zeskoczył np z piętrowego łóżka, pojechaliśmy do weta i co się okazało, że on tak utykał z gorączki, miał wtedy ponad 40 stopni i jakąś tajemniczą infekcję,którą na szczęście udalo się nam zwalczyć antybiotykiem. a łapa była w porządku.Sonia pisze:A ja mogę z mojego podwórka dopisać, że u mnie na przykład Brysia reaguje lekką kulawizną na przednie łapki, jak coś ją boli. Tak było kiedyś, jak miała stan zapalny brzuszka. Wszyscy jej wykręcali łapki, sprawdzali, robili zdjęcie, z którego nic nie wynikało, a okazało się, że to z bólu brzucha ma taki objaw.
Jakiś czas temu też utykała i wyszło, że miała bakterię e-coli w moczu. Po leczeniu antybiotykowym, bakteria zniknęła i koteczka chodzi zupełnie normalnie. Tak, że w jej przypadku, jeżeli zaczyna dziwnie chodzić, to mogę się spodziewać, że coś ją boli i to wcale nie ma nic wspólnego z łapkami czy stawami, tylko jest to bolesność brzuszka.
Zawsze zaczynamy od eliminacji rzeczy najgroźniejszych, czyli urazu/złamania/dysplazji. Jeśli wszystkie stawy są nieuszkodzone, a na zdjęciach będą jedynie widoczne ślady jakichś odczynów zapalnych, wtedy lekarze będą wiedzieli, że problemem jest infekcja.
