Calissi i Homer :) moje kochane kuleczki :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

:-x :-x :-x
:axe: :axe: :axe:

Sorki, to dla tesciowej bylo ....
DomKa
Posty: 41
Rejestracja: 27 paź 2012, 14:10

Post autor: DomKa »

Zastanawiam się, czy te dwie młode lekarki, to nie są "nasze" panie weterynarz (Imielin). W każdym razie naszemu pomogła dwa razy z krwistymi nadrzerkami w uchu, ogólnie jesteśmy u niej częstymi bywalcami (często nieodpłatnie), bo zawsze któryś kot coś wymyśli.

I tak jesteście dzielni :ok: . Trzymam kciuki za szybkie znalezienie przyczyny tego wstrętnego choróbska i szybki powrót do zdrowia małych kocich miziaków :kotek:

Nie przejmuj się opinią "teściowej". Moi osobiści rodzice byli, mówiąc delikatnie, w szoku, jak dowiedzieli się, że mamy kota, a później drugiego (oboje są psiarzami), a teraz mnie męczą, żeby im zdjęcia podsyłać ;-))
Emelka
Posty: 117
Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56

Post autor: Emelka »

Dzięki dziewczyny za wsparcie, naprawdę !
Jestem trochę podłamana psychicznie, mam nadzieję że unormuję się wszystko i już będę mogła robić zdjęcia moim pociechom :)

Już napisałam do Danusi i mam namiary na weta, więc będziemy działać :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

No to do dziela !
I koniecznie nam napisz, jak sie to wszystko uklada. :ok:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Emelko bardzo mi przykro z powodu kotków, że biedniutkie tak chorują.Wiem coś o tym, bo od początku też miałam problemy zdrowotne ze swoimi Pumpelkami.
Kuleczki kochane bądżcie już zdrowe, żeby pańcia nie musiała się już denerwować <ok>
Mocno trzymam <ok> <ok> <ok> za zdrówko koteczków
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

przykro mi, że tak się sprawy potoczyły i że wsparcie jest jakie jest :hug: mocno zaciskam kciuki za zdrówko koteczków i dobrego weta! i Tobie też życze zdrówka!
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Post autor: Audrey »

Biedne koteczki. Współczuję Wam bardzo. Trzymam kciuki, aby szybko wróciły do zdrowia. Dziewczyny mają rację. Warto skonsultować się z polecaną panią weterynarz. A co do teściowej, to mi również podniosło się ciśnienie. Nikt nie ma prawa wtrącać się w Twoje życie i decyzje. :-x :-x To jest jawna bezczelność. :-x
Wymiziaj koteńki od nas :kotek:
Awatar użytkownika
Amber
Posty: 456
Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06

Post autor: Amber »

Emelko, przykro mi bardzo, ze Twoje kotki choruja :-(
Mam nadzieje, ze nowy weterynarz pomoze i wszystko szybko wroci do normy.
Bardzo Ci wspolczuje takiej tesciowej.
Ale Ty jestes dzielna i dbasz o swoje pupile jak trzeba. Trzymam mocno kciuki za nie i za Ciebie :hug:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Emelko, bardzo Ci współczuję :hug: Teściową poprostu olej. Ona ma guzik do gadania czy Ty masz kota, dwa koty czy pięć kotów. To jest wyłącznie Twoja sprawa !!!
Trzymam kciuki, aby polecona Ci lekarka w końcu Wam pomogła. Będzie dobrze, głowa do góry :hug:
I koniecznie zmykaj do swojego lekarza. Kto się zajmie kotkami jak Cię choróbsko rozłoży :-x

Dużo zdrówka życzę Tobie i maluszkom :kotek: :kotek: :hug:
Emelka
Posty: 117
Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56

Post autor: Emelka »

Trochę zdjęć...


Mizianko w trakcie choroby :hug:
Obrazek

znowu zdjęcie??
:kotek:

Obrazek

Halloweenowo :kotek:

Obrazek


Wyniki krwi Calissi wyszły dobrze, nerki i wątroba w porządku, sama krew również. jedyne co jest zawyżone to monocyty, Pani weterynarz powiedziała że to może być od wszystkiego i że sama właściwie nie wie, że to może być też stres? i żeby dać trochę odpocząć Calissi, bo codziennie była u weterynarza. Były dwa dni zdecydowanej poprawy, dziś niestety biegunka wodna, więc jutro znowu wet :(

Homerek przyjął już drugi zastrzyk odpornościowy, dostawał kropelki, miał robione inhalacje i widać znaczną poprawę, dziś przyjął ostatni antybiotyk.
Oboje dostają również tabletki na odporność.
Tak sobie myślę że powtórne problemy z brzuszkiem u Calissi powróciły wraz z odrobaczaniem na które tak Pani wet naciskała :(
Zablokowany