Sorki, to dla tesciowej bylo ....
Calissi i Homer :) moje kochane kuleczki :)
-
DomKa
- Posty: 41
- Rejestracja: 27 paź 2012, 14:10
Zastanawiam się, czy te dwie młode lekarki, to nie są "nasze" panie weterynarz (Imielin). W każdym razie naszemu pomogła dwa razy z krwistymi nadrzerkami w uchu, ogólnie jesteśmy u niej częstymi bywalcami (często nieodpłatnie), bo zawsze któryś kot coś wymyśli.
I tak jesteście dzielni
. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie przyczyny tego wstrętnego choróbska i szybki powrót do zdrowia małych kocich miziaków 
Nie przejmuj się opinią "teściowej". Moi osobiści rodzice byli, mówiąc delikatnie, w szoku, jak dowiedzieli się, że mamy kota, a później drugiego (oboje są psiarzami), a teraz mnie męczą, żeby im zdjęcia podsyłać
I tak jesteście dzielni
Nie przejmuj się opinią "teściowej". Moi osobiści rodzice byli, mówiąc delikatnie, w szoku, jak dowiedzieli się, że mamy kota, a później drugiego (oboje są psiarzami), a teraz mnie męczą, żeby im zdjęcia podsyłać
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Biedne koteczki. Współczuję Wam bardzo. Trzymam kciuki, aby szybko wróciły do zdrowia. Dziewczyny mają rację. Warto skonsultować się z polecaną panią weterynarz. A co do teściowej, to mi również podniosło się ciśnienie. Nikt nie ma prawa wtrącać się w Twoje życie i decyzje.
To jest jawna bezczelność.
Wymiziaj koteńki od nas
Wymiziaj koteńki od nas
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Emelko, bardzo Ci współczuję
Teściową poprostu olej. Ona ma guzik do gadania czy Ty masz kota, dwa koty czy pięć kotów. To jest wyłącznie Twoja sprawa 
Trzymam kciuki, aby polecona Ci lekarka w końcu Wam pomogła. Będzie dobrze, głowa do góry
I koniecznie zmykaj do swojego lekarza. Kto się zajmie kotkami jak Cię choróbsko rozłoży
Dużo zdrówka życzę Tobie i maluszkom

Trzymam kciuki, aby polecona Ci lekarka w końcu Wam pomogła. Będzie dobrze, głowa do góry
I koniecznie zmykaj do swojego lekarza. Kto się zajmie kotkami jak Cię choróbsko rozłoży
Dużo zdrówka życzę Tobie i maluszkom
-
Emelka
- Posty: 117
- Rejestracja: 10 lip 2012, 13:56
Trochę zdjęć...
Mizianko w trakcie choroby

znowu zdjęcie??

Halloweenowo

Wyniki krwi Calissi wyszły dobrze, nerki i wątroba w porządku, sama krew również. jedyne co jest zawyżone to monocyty, Pani weterynarz powiedziała że to może być od wszystkiego i że sama właściwie nie wie, że to może być też stres? i żeby dać trochę odpocząć Calissi, bo codziennie była u weterynarza. Były dwa dni zdecydowanej poprawy, dziś niestety biegunka wodna, więc jutro znowu wet
Homerek przyjął już drugi zastrzyk odpornościowy, dostawał kropelki, miał robione inhalacje i widać znaczną poprawę, dziś przyjął ostatni antybiotyk.
Oboje dostają również tabletki na odporność.
Tak sobie myślę że powtórne problemy z brzuszkiem u Calissi powróciły wraz z odrobaczaniem na które tak Pani wet naciskała
Mizianko w trakcie choroby

znowu zdjęcie??

Halloweenowo

Wyniki krwi Calissi wyszły dobrze, nerki i wątroba w porządku, sama krew również. jedyne co jest zawyżone to monocyty, Pani weterynarz powiedziała że to może być od wszystkiego i że sama właściwie nie wie, że to może być też stres? i żeby dać trochę odpocząć Calissi, bo codziennie była u weterynarza. Były dwa dni zdecydowanej poprawy, dziś niestety biegunka wodna, więc jutro znowu wet
Homerek przyjął już drugi zastrzyk odpornościowy, dostawał kropelki, miał robione inhalacje i widać znaczną poprawę, dziś przyjął ostatni antybiotyk.
Oboje dostają również tabletki na odporność.
Tak sobie myślę że powtórne problemy z brzuszkiem u Calissi powróciły wraz z odrobaczaniem na które tak Pani wet naciskała