Żwirek
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Ja też tak robię. Siuśki w mały woreczek i do śmietnika. Dwa razy już przepychałam wc. Grubsze sprawy wyrzucam do wc, bo nawet przez worek zaczynają po czasie być wyczuwalne.yamaha pisze:<strach> margi, ja do ubikacji wyrzucam tylko "grube sprawy".
Kulki po "siusiu" wkladam do zamykanej torebki i jak pelna, to na smietnik, jakos do WC za bardzo sie boje to wrzucac...
Molly :-)
A jeśli chodzi o rożną jakość żwirku, to nie ma to związku ze sklepem a po prostu z serią. Wszystko produkowane jest w jednej fabryce. Dlatego to jak zabawa w "kupowanie kota w worku"
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Od wczoraj używamy żwirku Cat's Best Nature Gold w fioletowym 20l worku niestety tu też totalna porażka <shock>
Ten żwirek teraz praktycznie w ogóle sie nie zbryla.
Polany wodą bo zrobiłysmy testy robi sie ciapa i sie rozpływa .
W kuwecie placki-naleśniki <shock> wyjęcie tego to KOSZMAR <!>
Czyli mamy :
nowe opakowanie ,
przerobiony produkt w nowej wersji czyli koszmar z horrorem w fioletowym worku za niezłą cenę.
Podsumowanie
Dużo lepiej sprawuje sie Cat's Best + w zielonym worku po prostu sa racuszki i racuchy ale sie jeszcze zbryla , ma teraz duże ziarenka i sie nie pyli, tylko niestety jest mniej wydajny rozpada sie w trakcie wyjmowania z kuwety i szybciej się zużywa ale i cena niższa na szczęśćie <mrgreen>
Fioletowego Cat's Best Nature Gold w ogóle nie polecam <!> TRAGEDIA porównywalny żwirek faktycznie mozna kupić w supermarkecie za 10 zł
Ten żwirek teraz praktycznie w ogóle sie nie zbryla.
Polany wodą bo zrobiłysmy testy robi sie ciapa i sie rozpływa .
W kuwecie placki-naleśniki <shock> wyjęcie tego to KOSZMAR <!>
Czyli mamy :
nowe opakowanie ,
przerobiony produkt w nowej wersji czyli koszmar z horrorem w fioletowym worku za niezłą cenę.
Podsumowanie
Dużo lepiej sprawuje sie Cat's Best + w zielonym worku po prostu sa racuszki i racuchy ale sie jeszcze zbryla , ma teraz duże ziarenka i sie nie pyli, tylko niestety jest mniej wydajny rozpada sie w trakcie wyjmowania z kuwety i szybciej się zużywa ale i cena niższa na szczęśćie <mrgreen>
Fioletowego Cat's Best Nature Gold w ogóle nie polecam <!> TRAGEDIA porównywalny żwirek faktycznie mozna kupić w supermarkecie za 10 zł
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Po raz pierwszy od roku kupiłam ten żwirek właśnie licząc, że mieszając z beznadziejnym ostatnio Cat's Best Eco będzie jako tako. I porażka - kompletnie się nie zbryla, wręcz nie wchłaniaDanusia pisze:Od wczoraj używamy żwirku Cat's Best Nature Gold w fioletowym 20l worku niestety tu też totalna porażka <shock>
Ten żwirek teraz praktycznie w ogóle sie nie zbryla.
Napisałam na forum wcześniej, że kupując Cat's Best Eco przeceniony w uszkodzonym worku okazał się tym razem ok.
Danusiu zadzwoń jutro do nich i jedź wymień. Po co kasę marnować i to nie po raz pierwszy
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Ja też mam problem z Cat's Best Eco Plus. Nigdy nie używałam innych żwirków i przez pierwsze lata stosowania (odkąd mam Lunię, czyli 5 lat) byłam bardzo zadowolona. Ostatnio to naprawdę dramat się robi
Mam w zasadzie dokładnie ten sam problem co Wy. Bryłki się rozpadają, albo prawie w ogóle nic się nie zbryla. Czasem nawet nie wysypuję wszystkiego z nowego worka (10l) bo to co na dnie, to tylko koszmarny pył. Dodam, że zazwyczaj kupuję w animalii (z samego sklepu jestem bardzo zadowolona).
Ostatnio mieliśmy trochę problemów z biegunkami u kotów i chcąc nie chcąc musiałam niedawno zmieniany żwirek wywalić z obu kuwet i wsypać nowy. Kupiłam 20l worek i normalnie doznałam szoku w domu, bo był ekstra. Jest zdecydowanie bardziej "twardy" w dotyku, równiutki, żadnego pyłu na dnie, zbryla pięknie.
Nic ja naprawdę z tego nie rozumiem, dlaczego taka nierówność produktu
Mam w zasadzie dokładnie ten sam problem co Wy. Bryłki się rozpadają, albo prawie w ogóle nic się nie zbryla. Czasem nawet nie wysypuję wszystkiego z nowego worka (10l) bo to co na dnie, to tylko koszmarny pył. Dodam, że zazwyczaj kupuję w animalii (z samego sklepu jestem bardzo zadowolona).
Ostatnio mieliśmy trochę problemów z biegunkami u kotów i chcąc nie chcąc musiałam niedawno zmieniany żwirek wywalić z obu kuwet i wsypać nowy. Kupiłam 20l worek i normalnie doznałam szoku w domu, bo był ekstra. Jest zdecydowanie bardziej "twardy" w dotyku, równiutki, żadnego pyłu na dnie, zbryla pięknie.
Nic ja naprawdę z tego nie rozumiem, dlaczego taka nierówność produktu
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
- darknesseve
- Posty: 27
- Rejestracja: 18 wrz 2012, 15:23
a może jakość żwirku nie zależy od producenta tylko od tego jak jest przechowywany zanim trafi do nas, przecież w większości to są papierowe opakowania które mają ograniczoną odporność na wilgoć, a nie sądzę by dystrybutor czy potem sklepy trzymały taki zbrylający się żwirek w super suchych pomieszczeniach .... głośno się zastanawiam <suchy>
- yohjia
- Posty: 377
- Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
raczej nie :-) CBE +, który sie nie zbryla wyglada inaczej niż poprzedni - grudki zwirku są wyraźnie większe niż w "poprzednich" partiach, które były ok, sa tez twardsze, bardziej zbite. W opakowaniu nie było ani trochę pyłu, który był w poprzednich opakowaniach. Pył nie pojawia sie tez w kuwecie przy mieszaniu zwirku łopatką - wcześniej był. Jak dla mnie to producent chciał albo ulepszyć produkt eliminując pylenie a wyszła d... w innej kwesti albo szukali tańszych surowców.. 