Molly pisze:Ja to jakąś dziwną fascynację odczuwam, lubię takie zwierzątka oglądać, z chęcią dowiem się o nich więcej :-)
Nie znam charakteru brytków, więc nie mogę porównać.
Generalnie kornisze to koty które są wszędzie i o ile akurat nie śpią, a ja idę do innego pomieszczenia, łażą za mną krok w krok, bo może akurat będę robić coś ciekawego <roll> Jak robię pranie, muszę sprawdzić zanim zamknę pralkę czy nie ma w środku kota, otwieram lodówkę czy piekarnik - to samo <mrgreen>
One mają 7 miesięcy, ale od hodowczyni i znajomych mających kornisze wiem, że ta ciekawość wszystkiego, ogromna aktywność i potrzeba bycia przy człowieku im nie przechodzi z wiekiem :-)
Ostatnio np. farbowałam włosy i dookoła kręciły się koty, Ozzy siedział w umywalce, a Karmel kręcił mi się pod nogami i próbował zobaczyć jak najwięcej. No i pech chciał, że chlapnęła na niego farba i ma teraz sporą brązową plamę na boku <hm>
Plama <hm>
I koty wszędzie
Kot w lodówce
Koty w torbie
Koty terrarystyczne <diabeł>
Karmel tu mi pomagał urządzać terrarium
Kot na klawiaturze
Zdjęcia z pralki nie mogę znaleźć
Ostatnia z ulubionych zabaw Ozziego - siada w umywalce i czeka, żeby mu puścić wodę, a potem ją kontempluje <lol>
Pełno ich wszędzie