Effy i Tori :)
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Bronek je Orijena ale niezbyt za nim przepada więc mieszam mu z RC British (uwielbia bo ma duże chrupki)
Orijen się kończy i kupiłam teraz PON-a - zobaczymy, może to mu będzie lepiej smakowało ... <mrgreen>
mała je swoją karmę i Orijena - wszędzie nocha wsadzi i wyjada Bronkowi - ale Orijena mogą i kocięta więc nie żałuję jej ...
natomiast Hillsa wydzielam tylko jej aby Bronuś jeszcze bardziej nie utył ...
jak PON wypali to będę dawac obojgu ...
Orijen się kończy i kupiłam teraz PON-a - zobaczymy, może to mu będzie lepiej smakowało ... <mrgreen>
mała je swoją karmę i Orijena - wszędzie nocha wsadzi i wyjada Bronkowi - ale Orijena mogą i kocięta więc nie żałuję jej ...
natomiast Hillsa wydzielam tylko jej aby Bronuś jeszcze bardziej nie utył ...
jak PON wypali to będę dawac obojgu ...
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Margit, gdzieś mi mignęło, nie pamiętam gdzie, że rozważałaś podawanie Effy karmy weterynaryjnej RC. Moje oba koty jadły RC Growth i bardzo im smakowała. W paru miejscach na forum była też mowa o tym, że ta karma ma trochę lepszy skład niż RC Kitten.margit pisze:Słuchajcie, rozkminiłam karmę - Effy preferuje RC kittenka... nie ruszyła innej karmy, a szkoda. Kittenka wyjadła z talerzyka prawie całego. No to już wiem, czemu tak mało jadła z miseczki - robiłam jej mieszkankę, widać to był zły pomysł.
Tylko wolałabym, żeby upodobała sobie lepszą karmę.
Na ostatniej Fotce Effy wyszła fajnie okrąglutka :-)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Tak myślę, że spróbuję tę weterynaryjną.
No i oczywiście z eksperymentami będę uważać, nie wszystko na raz, zresztą to drogi interes, bo dobre karmy nawet w małych paczkach kosztują sobie
Póki co nie miałam z nią żadnych problemów, tak mi się wydaje, że to co wynoszę z kuwety to wręcz wzorcowe , jeśli można użyć takiego określenia <lol>
a dziś laska ma dzień wariata, pół nocy szalała i od rana od nowa, ani chwili nie siedziała jeszcze.
No i oczywiście z eksperymentami będę uważać, nie wszystko na raz, zresztą to drogi interes, bo dobre karmy nawet w małych paczkach kosztują sobie
Póki co nie miałam z nią żadnych problemów, tak mi się wydaje, że to co wynoszę z kuwety to wręcz wzorcowe , jeśli można użyć takiego określenia <lol>
a dziś laska ma dzień wariata, pół nocy szalała i od rana od nowa, ani chwili nie siedziała jeszcze.
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Dziewczyyny zwariuję z tym kotem.... jeszcze jedną sprawe rozgryzłam, to nie tylko kwestia karmy, ale również miseczki - ona nie chce jeść z metalowych misek, chce z talerzyka, albo z miseczek ceramicznych, tego drugiego nie sprawdzę (na razie), bo wszystkie jej miseczki sa metalowe, a z nich nie je suchej karmy. Na noc nasypałam jej do większej miski RC - nie ruszyła. Rano z czystej ciekawości przesypałam trochę na mały talerzyk - z talerzyka wyjadła. I nie jest to kwestia tego, że miski za głębokie, bo ma takie specjalne dostosowane do płaskiego pyszczka , ja normalnie oszaleję
Teraz pasuje kupić ceramiczne miseczki i sprawdzić, czy może być.
Ale mi się damulka trafiła <lol> <lol> <lol>
Teraz pasuje kupić ceramiczne miseczki i sprawdzić, czy może być.
Ale mi się damulka trafiła <lol> <lol> <lol>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Bentley tez nie jadł z metalowych misek. Mamy ceramiczne na stojaku i jest ok. Metalowe miski maja to do siebie, ze dziwnie pachną po pewnym czasie, np. miska z woda pachniała strasznie metalem i wydaje mi sie, ze karma np. mokra w takiej misce może mieć metaliczny posmak
To moim zdaniem jest powód dla którego mała nie chce jeść z tych miseczek.
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02