No dlatego tak zapytałam, bo ja też moją kicię wącham - lubię jej zapach. (jakkolwiek to zabrzmi )
Młoda ma teraz wieczór atakowania, dosłownie fika do nas. podskakuje bokiem, albo doskakuje atakując (bez pazurów) z wyrazem: No co, solo, solo Śmieszna jest strasznie.
A ja siedzę i czytam. Najpierw przerabiałam anatomię kotów, potem żywienie: karmy suche, karmy mokre, potem o wadze kotów ... nie mogę się oderwać od czytania. Wszystko takie ciekawe
margit pisze:A ja siedzę i czytam. Najpierw przerabiałam anatomię kotów, potem żywienie: karmy suche, karmy mokre, potem o wadze kotów ... nie mogę się oderwać od czytania. Wszystko takie ciekawe
margit pisze:No dlatego tak zapytałam, bo ja też moją kicię wącham - lubię jej zapach. (jakkolwiek to zabrzmi )
A ja siedzę i czytam. Najpierw przerabiałam anatomię kotów, potem żywienie: karmy suche, karmy mokre, potem o wadze kotów ... nie mogę się oderwać od czytania. Wszystko takie ciekawe
Jak ja lubię nasze forum, jak tu nie zajrzę chociaż raz dziennie, mam wrażenie, że jestem sama ze swoim uwielbieniem do moich kotek... a jeszcze jak usłyszę, że mi odbiło i mam się leczyć... poczytam Wasze wpisy i czuję się lepiej <mrgreen>
Ja czytam książki o kotach od dwóch lat i jeszcze nie mogę się oderwać tak mnie to fascynuje <mrgreen>
Effy jest urocza <zakochana> A z przytulaniem wszystko może się zmienić :-)
Wiecie, wychodzę z założenia, że Ci co uważają, że miłość do zwierzaka to wariactwo - sami są wariatami. Bo jakąś chorą normą się zdaje lekceważenie stworzeń, które kochają miłością bezwarunkową (noo... z kotami różnie bywa, ale już w kwestii psa - wiadomo jak jest). I jak już napisałam w innym wątku - ludzie są w stanie wydać kupę forsy na zupełnie zbędne gadżety, ale jak trzeba wydać na zwierzaka ... szczypią się w kieszeń... nie rozumiem tego.
I tak mogę uchodzić za wariatkę, wszystkie możemy uchodzić - dla mnie to komplement. Bycie normalnym jest nudne
Miałam gości. teraz jestem pewna - Effy nie lubi dzieci, ucieka przed nimi i widzę, że łagodny kot zamienia się z złośnicę wtedy. Mało tego ostentacyjnie pokazuje tę niechęć, na zasadzie kontrastu - dorsły może głaskać - dziecko nie może, dorosłego Effy głaska - dziecko nie ma szans na taką pieszczotę, koło dorosłego siądzie - przed dzieckiem się schowa ... tak żeby nie było wątpliwości
No nic, taki ma charakter, w domu nie ma dzieci - nie miała jak się nauczyć z nimi obcować.
A teraz fotki
1. Każdy może mieć PMS
2. Ufff jak gorąco!
3. No co.... wakacje sa
4. Tu jest moje miejsce
5. Każdy sposób na picie jest dobry
6. Stara, przysięgam - Nic nie piłam ...
No to tyle na dziś