Z Dorianem troche lepiej (jak widać na załączonym obrazku)
Albert i nie tylko
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Danusia jego ktoś na 100% wyrzucił
bo ma około 8 lat i jest taki przytulaśny, że musiał miec kiedyś dom, został znaleziony z raną na głowie - może po walce z innym kotem, kurcze wszystkich kotów mi szkoda, ale tego poznałam osobiście i jest taki słodki
Z Dorianem troche lepiej (jak widać na załączonym obrazku)
Z Dorianem troche lepiej (jak widać na załączonym obrazku)
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Śliczny koci przekładaniec na kanapie :-)
A rudalek taki bidulek. Mam nadzieję, że znajdzie kochający domek. To straszne, jak ludzie traktują zwierzaki
Jeżeli chciałabyś go wziąść do siebie, to musiałabyś go dobrze przebadać, żeby Twoje kotki nie zaraziły się ewentualnie czymś. To jest zawsze trudna decyzja, przygarniając te bidule, trzeba się liczyć, że nie zawsze będzie różowo, ale za to jak się uda, to jak to cieszy, że kolejny nieszczęśnik wreszcie może godnie i szczęśliwie żyć, tak jak na to zasługuje. Trzymam kciuki za decyzje i za kiciusia

A rudalek taki bidulek. Mam nadzieję, że znajdzie kochający domek. To straszne, jak ludzie traktują zwierzaki
Jeżeli chciałabyś go wziąść do siebie, to musiałabyś go dobrze przebadać, żeby Twoje kotki nie zaraziły się ewentualnie czymś. To jest zawsze trudna decyzja, przygarniając te bidule, trzeba się liczyć, że nie zawsze będzie różowo, ale za to jak się uda, to jak to cieszy, że kolejny nieszczęśnik wreszcie może godnie i szczęśliwie żyć, tak jak na to zasługuje. Trzymam kciuki za decyzje i za kiciusia
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
On jest już przebadany zdrowy rana już mu zarosła futerkiem, jest zaszczepiony bo został znaleziony juz ponad miesiąc temu.
Jokot ma około 130 kotów pod swoja opieką to jeden z wielu. W dodatku rozpoczął sie "sezon" na kocięta - trudno to wszystko ogarnąć, za dużo kocich nieszczęść
Jeden tymczasik od Jokota został już u mnie na zawsze, ale tym razem to NAPRAWDĘ będzie TYMCZAS !
Jokot ma około 130 kotów pod swoja opieką to jeden z wielu. W dodatku rozpoczął sie "sezon" na kocięta - trudno to wszystko ogarnąć, za dużo kocich nieszczęść
Jeden tymczasik od Jokota został już u mnie na zawsze, ale tym razem to NAPRAWDĘ będzie TYMCZAS !
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Dobra dobra
Popatrz tylko na tego rudego puchacza - jest piękny! Podejrzewam, że przy odrobinie ciepła, miłości i regularnego jedzonka jeszcze bardziej by wyprzystojniał.
Rozumiem targające Tobą uczucia. Może nie warto ze sobą walczyć, tylko go przytulić choćby na trochę?
A zdjęcia kociszonków świetne. Może Dorian stwierdził, że nie ma co się prać, że może malce nie takie złe? Słodziaki z nich przeogromne <serce>
Rozumiem targające Tobą uczucia. Może nie warto ze sobą walczyć, tylko go przytulić choćby na trochę?
A zdjęcia kociszonków świetne. Może Dorian stwierdził, że nie ma co się prać, że może malce nie takie złe? Słodziaki z nich przeogromne <serce>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
W niedzielę przejmuję Maxia <serce>
Boje się trochę reakcji moich kotów, żeby nie obraziły sie na mnie, ale z drugiej strony jestem szczęśliwa że sie zdecydowałam i choć w mikrym % pomogę fundacji i temu biednemu kotu, jest wiele potrzebujących, ale lepiej pomóc choć 1 niż wcale ....... u mnie będzie miał bardzo dobrze i spokojnie będzie czekać na swój domek docelowy.
Mój najstarszy kot natomiast dostał ropnego zapalenia mieszków włosowych <shock>
na brodzie.
Nawet nie wiedziałam że cos takiego jest. Nic poważnego, ale co 2 dni na zastrzyki muszę z nim chodzić
Boje się trochę reakcji moich kotów, żeby nie obraziły sie na mnie, ale z drugiej strony jestem szczęśliwa że sie zdecydowałam i choć w mikrym % pomogę fundacji i temu biednemu kotu, jest wiele potrzebujących, ale lepiej pomóc choć 1 niż wcale ....... u mnie będzie miał bardzo dobrze i spokojnie będzie czekać na swój domek docelowy.
Mój najstarszy kot natomiast dostał ropnego zapalenia mieszków włosowych <shock>
na brodzie.
Nawet nie wiedziałam że cos takiego jest. Nic poważnego, ale co 2 dni na zastrzyki muszę z nim chodzić
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Maxik juz u mnie - ale mi go szkoda, biedne serduszko, jak tylko przyszłam z nim do domu wyszedł z transportera i uwalił sie obok mnie i zaczął mruczeć, nie chował się za kanapami, czuł sie jak u siebie.
To totalnie wyluzowany kot - mega mziasty spokojny.
Założyłam mu wątek w kąciku adopcyjnym i... wcieło go w kosmos
!
Jutro spróbuje znowu a dzisiaj wklejam kilka fotek z aklimatyzacji Maxa.
Najbardziej na niego syczy najmniejszy i najchudszy Bobinek, ale w sumie to i tak nie jest źle, bo koty leża w odległości 0,5 m od siebie.
Kilka fotek:







To totalnie wyluzowany kot - mega mziasty spokojny.
Założyłam mu wątek w kąciku adopcyjnym i... wcieło go w kosmos
Jutro spróbuje znowu a dzisiaj wklejam kilka fotek z aklimatyzacji Maxa.
Najbardziej na niego syczy najmniejszy i najchudszy Bobinek, ale w sumie to i tak nie jest źle, bo koty leża w odległości 0,5 m od siebie.
Kilka fotek:






