Podarowana Misia
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Misia ze swoimi pieknymi pomarańczowymi, troszeczkę wystraszonymi oczętami wydaje się być taką kotką "do zaopiekowania się", innymi słowy wielki słodziak... <zakochana> Ale to przecież tylko na dworzu, bo w domu to znowu w oczach widać psotę i kot się już niczego nie boi!
I tę muchę, to tak subtelnie trąca czubkiem poduszeczki jak prawdziwa dama! Pocieszna jest bardzo... <serce>
I tę muchę, to tak subtelnie trąca czubkiem poduszeczki jak prawdziwa dama! Pocieszna jest bardzo... <serce>
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
Nie ma sprawy, mi się nie przyda 5 takich samych poradników :-P A nie ukrywam, że chciałam taki mieć, a tu proszę jaka niespodzianka <mrgreen>kotku pisze:O rety i ja wykorzystałam też jeden <oops> Dziękuję! <klaszcze>
O tak, bardzo cieszy się z zawartości paczkiJoanna P. pisze:Karma została odebrana przez Misię i to najważniejsze <mrgreen>
Mam nadzieję, że te zapasy na długo starczą <mrgreen>Lumi pisze:jakie zapasy <ok> a jaka minka z jęzorkiem <mrgreen>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
U nas pochmurno, wczoraj była ulewa, dzisiaj jest zimno i nie chce się nigdzie wychodzić. W ostatnim tygodniu mało czasu poświęcałam Misi, bo uczyłam się do matur. Ma na mnie ogromnego focha
Zauważyłam, że po rujce trochę schudła (w sumie mało jadła) i ciężko jest ją rozbawić, o zabawie samej nie wspomnę <!>
Ma sporo zabawek, którymi kiedyś się bawiła i sprawiały jej wielką radość. Jak nie ma z kim się pobawić potrafi przespać cały dzień. Są jakieś sposoby do zachęcenia jej, żeby zaczęła bawić się sama?










- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
jaki słodziaaaak, przecudownie- śliczna Misiunia <ok> ! przy drugim zdjęciu wymiękłam <zakochana> , wzięłam Bentleya do monitora i kazałam mu TAK pozować następnym razem <lol> Bentley też "trochę" zrzucił po kastracji ale się nie martw, na pewno "przybędzie jej ciałka". Co do zabawy to mój Bentley też dużo śpi w dzień ale umówmy się... jak czasem "nie ma co robić" to my też chętnie byśmy się powylegiwały gdybyśmy mogły tak bezkarnie i beztrosko jak nasze koty <lol>