Pozdrawiamy wszystkich....
U nas ostatnio straszzzzzzzzzznie dużo pracy,, jakieś choróbska

, katary.., i w ogóle zimowa aura jest do bani....
Chłopaki marzą o wariacjach na balkonie, ale co ich wypuszczę, to się wariaty najedzą śniegu i potem tylko do weterynarza na zastrzyki biegamy... ach te "dzieciaki"
Mamy Wam tyle do opowiedzenia, ale doba ma tylko 24 h więc nie ma czasu. Na pewno niedługo się odezwiemy i wstawimy nowe fotki moich "kuni" (jak twierdzą niektorzy "kuń nie kot" :-) )
Buziaki dla wszystkich
