Meg zwana Kocinką
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Dzięki za informację, już wcześniej mi się to obiło o uszy, że nie można kotom dawać za dużo ryb. U mnie narazie nie było takiego problemu, bo Meg na przestrzeni swojego całego życia zjadła dopiero dwie puszki tuńczyka. A co w takim razie z karmą suchą jak np. Hill's Nature's Best z tuńczyka? Ją też trzeba dozować tylko kilka razy w tygodniu, jako urozmaicenie do tej podstawowej z kurczaka?
-
Marina
- Posty: 553
- Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24
Podziwiam Megusię na ostatniej fotce - bardzo ładnie widać jej prążki. Ja w ogóle lubię pręguski bo są takie bardzo kocie. A do tego jeszcze jasne futerko - śliczna jest <zakochana>
Moja Dagmara też lubi się tak wyciągać i wygląda wtedy dokładnie tak samo jak Megusia - dłuuuuugaśna <lol>
I jeszcze Cię pocieszę, że moja kota też zupełnie zadowala się suchą karmą. Jeszcze w wakacje jadała mokre jedzonko - a to kurczaczek gotowany a to rybka gotowana, i puszeczką nie pogardziła. A po wakacjach coś jej się odwidziało. Próbuję jej różne mięska podtykać, i twaróg, owszem przyjdzie, powącha, nosem trąci, i w tył zwrot. Nawet tuńczyk jest be. No i co z takim uparciuchem zrobić? zwłaszcza, że zapas puszeczek w szafce leży?
dla ślicznotki
Moja Dagmara też lubi się tak wyciągać i wygląda wtedy dokładnie tak samo jak Megusia - dłuuuuugaśna <lol>
I jeszcze Cię pocieszę, że moja kota też zupełnie zadowala się suchą karmą. Jeszcze w wakacje jadała mokre jedzonko - a to kurczaczek gotowany a to rybka gotowana, i puszeczką nie pogardziła. A po wakacjach coś jej się odwidziało. Próbuję jej różne mięska podtykać, i twaróg, owszem przyjdzie, powącha, nosem trąci, i w tył zwrot. Nawet tuńczyk jest be. No i co z takim uparciuchem zrobić? zwłaszcza, że zapas puszeczek w szafce leży?
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Wielka szkoda, że nie daje rady być na bieżąco. Zycie to niestety sztuka rezygnacji i trzeba zrezygnować z... odpisywania na WSZYSTKIE posty.
Bardzo nad tym ubolewam, bo nawet przeczytać nie zdąże, a tyle nowych ciekawych rzeczy dzieje się na tym forum. Staram się wyznaczać sobie limity, bo normalnie można się uzależnić
. Głaski dla wszystkich kotów
.
Już pomijam, że dla Meg komputer to największy wróg. Jak tylko przed nim siadam to zaraz jest MIAAAAAAAAAAAAUUUUUU. Przerażliwie miauczy i rzuca mi obrażone spojrzenia spode łba. Stara się zrobić wszystko, żeby odwrócić moją uwagę: od pokładania się na klawiaturze, przez zabieranie mi myszy, a ostatnio uciekła się w akcie desperacji do... podgryzanie kostek. Szok! <shock>

Meg: Ale nudy. Byłby fajnie tak na kogoś zapolować z góry np. na jakąś myszkę.
Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Nie ma nic, nawet wskażnika laserowego. Ciężkie jest życie samotnego kota!
Już pomijam, że dla Meg komputer to największy wróg. Jak tylko przed nim siadam to zaraz jest MIAAAAAAAAAAAAUUUUUU. Przerażliwie miauczy i rzuca mi obrażone spojrzenia spode łba. Stara się zrobić wszystko, żeby odwrócić moją uwagę: od pokładania się na klawiaturze, przez zabieranie mi myszy, a ostatnio uciekła się w akcie desperacji do... podgryzanie kostek. Szok! <shock>

Meg: Ale nudy. Byłby fajnie tak na kogoś zapolować z góry np. na jakąś myszkę.
Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Nie ma nic, nawet wskażnika laserowego. Ciężkie jest życie samotnego kota!
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Kochana koteczka zwis dwułapny równoległy<lol> <serce>
Jak one to robią ,że nie zlecą z tych swoich kocich miejsc.
Dokocenie polecam dla samotnej koteczki
w dwójkę zawsze rażniej i porozrabiać można <lol>
A skoro mój TŻ tez już tak uważa( a to 120% psiarza) wydaje mi się ,że jeden samotny kotek sam w domu to okrutne no taka sierotka
Jak one to robią ,że nie zlecą z tych swoich kocich miejsc.
Dokocenie polecam dla samotnej koteczki
A skoro mój TŻ tez już tak uważa( a to 120% psiarza) wydaje mi się ,że jeden samotny kotek sam w domu to okrutne no taka sierotka
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt: