Balerinka w nowym domu
: 19 lis 2012, 12:07
Jedna z moich kotek musi zamieszkać w nowym domu.
Decyzja jest przemyślana. Podjęliśmy wiele prób, by do tego nie dopuścić ( feromony, leki, praca z kotami )
Kotka jest bardzo miła i łagodna dla ludzi.
Ale jest kotem, który non stop szuka zagrożeń i stałe żyje w niepewności.
Potrafi nawiązać bardzo dobre relacje z innym kotem, ale kilka kotów to dla niej zdecydowanie za duzo.
Nowy dom musi byc w Łodzi, żebym mogła kotke odwiedzać.
Nowy dom może byc z lagodnym kotem lub spokojnym psem.
Musi byc to tez dom spokojny, tzn bez małych dzieci, bez częstych zmian ( wyjazdy, goście )
Nie ma mowy o wystawianiu kotki, bo juz to przerabialiśmy i wiem, ze to za duży stres dla niej.
Nie chce za kotke żadnych pieniędzy.
Kotka jest zdrowa i oczywiście rodowodowa.
Jest to dla nas bardzo trudne, bo kotka nas juz zna, ufa nam i okazuje swoje przywiązanie.
Niestety nasz dom jest dla niej fatalny. Sześć innych kotów, czasem kocięta, goście i bardzo ostry konflikt z moją dachowką Hermioną.
Choć wiem, ze początek będzie trudny, bo kotkę przeraża wszystko, czego nie zna, to wiem tez, ze u nas żyje w permanentym napięciu i zatrzymanie jej byłoby okrucieństwem.
Decyzja jest przemyślana. Podjęliśmy wiele prób, by do tego nie dopuścić ( feromony, leki, praca z kotami )
Kotka jest bardzo miła i łagodna dla ludzi.
Ale jest kotem, który non stop szuka zagrożeń i stałe żyje w niepewności.
Potrafi nawiązać bardzo dobre relacje z innym kotem, ale kilka kotów to dla niej zdecydowanie za duzo.
Nowy dom musi byc w Łodzi, żebym mogła kotke odwiedzać.
Nowy dom może byc z lagodnym kotem lub spokojnym psem.
Musi byc to tez dom spokojny, tzn bez małych dzieci, bez częstych zmian ( wyjazdy, goście )
Nie ma mowy o wystawianiu kotki, bo juz to przerabialiśmy i wiem, ze to za duży stres dla niej.
Nie chce za kotke żadnych pieniędzy.
Kotka jest zdrowa i oczywiście rodowodowa.
Jest to dla nas bardzo trudne, bo kotka nas juz zna, ufa nam i okazuje swoje przywiązanie.
Niestety nasz dom jest dla niej fatalny. Sześć innych kotów, czasem kocięta, goście i bardzo ostry konflikt z moją dachowką Hermioną.
Choć wiem, ze początek będzie trudny, bo kotkę przeraża wszystko, czego nie zna, to wiem tez, ze u nas żyje w permanentym napięciu i zatrzymanie jej byłoby okrucieństwem.