Strona 10 z 20

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 07:47
autor: atomeria
Mój kudłaty ulubieniec <zakochana>
dagna pisze: Macie jakieś przeżycia z szelkami dla kota? Na co powinnam uważać?
Przede wszystkim na to, żeby się kot z nich nie wywinął ;-)) O co wbrew pozorom nie jest trudno. Szelki nie mogą być zbyt luźne.

Jeśli chodzi o szczepienia białaczka/wścieklizna to należy to dokładnie rozważyć. To "trudne" szczepienia dla kociego organizmu, jeśli można, to lepiej unikać.
Wg tego co czytałam, a co ważniejsze wg weta, któremu ufam, jeśli kot wychodzi wyłącznie na smyczy i nie ma kontaktu z innymi zwierzętami, to nie szczepić. Ale to oczywiście dyskusyjne, bo teoretycznie może się zdarzyć na przykład, że nagle znikąd wyłoni się jakiś wściekły zwierz i ugryzie kota.
Moje koty wychodzą wyłącznie na smyczy i chodzą wyłącznie po naszym ogrodzie, nie szczepię ich.

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 08:35
autor: yamaha
Wychodzenie na dwor = szczepienie.
Takie jest moje osobiste zdanie. ;-)) (i mojego weta tez ;-)) )

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 08:49
autor: izbkp
Dla mnie źródłem informacji w tej sprawie jest Vetopedia.

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 08:56
autor: Miss_Monroe
dagna pisze:Macie jakieś przeżycia z szelkami dla kota? Na co powinnam uważać? Chciałabym pójść z nim gdzieś np do parku ale sama nie wiem czy to nie zbyt ryzykowna operacja...
Wątek o tej tematyce na forum tutaj: http://www.forum.agiliscattus.pl/viewto ... +i+przeciw

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 10:58
autor: Mago
Również polecam wątek podsunięty przez Lenę.
Jeżeli decydujesz się wychodzić z kotem na zewnątrz to KONIECZNIE należy go zaszczepić (białaczka, wścieklizna).

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 16:17
autor: moniqe
Ja mam Brytka od dwóch tygodni i na wstępie, mój wet powiedział mi że jeśli chce z Rogerem wychodzić na szelkach to nie ma potrzeby szczepienia go na wściekliznę itp. , ponieważ ja mam kontrolę nad tym czy przypadkiem czegoś nie zje i czy z innymi zwierzaczkami nie obcuje.
Jeśli wychodziłby bez mojej opieki to jak najbardziej szczepić trzeba.

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 16:50
autor: Mago
moniqe pisze:(...)mój wet powiedział mi że jeśli chce z Rogerem wychodzić na szelkach to nie ma potrzeby szczepienia go na wściekliznę itp. , ponieważ ja mam kontrolę nad tym czy przypadkiem czegoś nie zje i czy z innymi zwierzaczkami nie obcuje.
(...)
To źle Ci powiedział. Nie masz kontroli nad nieznanym sobie psem, czy kotem, który w dowolnym momencie może podlecieć do Ciebie i Twojego zwierzaka. Jeżeli uważasz, że uda Ci się uniknąć takich sytuacji, to jesteś w grubym błędzie, a branie przestraszonego, własnego kota na ręce jest ogromnie niebezpieczne.
SZCZEPIĆ!

Przepraszam miziakowego Bonbona, za te dyskusje :kotek:

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 17:03
autor: Snusia
<mrgreen> wypowiem się jako " mama" Bonbonka
Ja osobiście bałabym się wziąć mojego kota do parku.Czort wie co tam łaziło,pomijając fakt,że nie wiemy czy kotu się spodoba.
Jeśli Dagna zdecyduje się go wyprowadzać-jej decyzja.Ale KONIECZNIE najpierw zestaw szczepień ;-))

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 17:20
autor: moniqe
no ok... ja byłam z moim kotkiem na ogrodzonym placu zabaw.... to było nasze pierwsze wyjście....
Właśnie tu jest ten problem że niby idziesz do weterynarza a każdy mówi co innego. Dlatego jestem na tym forum żeby zdobyć wiedzę praktyczną, opartą na doświadczeniach właścicieli kotów. A co ile robi się takie szczepienia?? i jaki to koszt??

Re: Bonbon z Miziaków:)

: 25 paź 2013, 19:17
autor: Mago
moniqe, w cudzych kocich wątkach nie pytamy o porady :-)
Zajrzyj do zakładki "Zdrowie" tam jest sporo postów na ten temat.