Strona 10 z 15

: 14 lis 2012, 09:45
autor: fiszunia
Dziekujemy, kicia wymiziana ;)

Re: Poznajmy się!

: 08 sty 2013, 15:35
autor: fiszunia
Witajcie po dłuższej przerwie spowodowanej nawałem zajęć i pracy.....

Kicia ma się dobrze, postaram się o nowe fotki.

Stęsknilysmy sie za Wami ;)

Re: Poznajmy się!

: 08 sty 2013, 15:52
autor: Becia
Witam po baaardzo długiej przerwie. To teraz zdjęcia prosimy ;-))

Re: Poznajmy się!

: 08 sty 2013, 16:58
autor: maga
Bez zdjęć się nie obejdzie :)

Re: Poznajmy się!

: 14 sty 2013, 13:05
autor: fiszunia
Witajcie.
W wątku o kupie pisałam, że w środe w nocy kicia robiła kupę z krwią. W zwartek doszł wymioty. Dostała antybiotyk, w niedziele rano znowu ostre wymioty. Od razu zabrałysmy sie do weta. Dostała kolejna dawke leków - 5 zastrzykow. Mialy dzialac 48h. Dzisiaj o 7 rano tak strasznie zwracała, ze dosłownie bylam przerazona. Pojechalysmy do weta, dostała inny antybiotyk. Zwraca żółcią. Wet mówi, że sprawa poważna, mam z nią przyjeżdzać 2 razy dziennie, jeśli antybiotyk nie pomoze to prawdopodobnie bedzie trzeba robic badanie krwi. Czy ktos z Was mial podobny problem? Czy to mozliwe ze to zatrucie jesli kot nie wychodzi z domu, od dwoch tygodni nikogo obcego w domu nie bylo, tylko ja i małż, je ciągle taką samą karmę (RC Satiety Support) i paste odkłaczającą? Błagam Was o jakąs radę, czy to może być jakaś poważna choroba układu trawiennego? Odchodzę od zmysłów. Kiki jest przymulona, leży na boczku, czasem chodzi i patrzy takimi cierpiącymi oczkami... Jak wet dotykał brzuszek to miauczała z bólu...Jestem przerażona ;(

Re: Poznajmy się!

: 14 sty 2013, 13:16
autor: fiszunia
Znowu zwróciła ;( Dzwoniłam do weta, prawdopodobnie dostanie wieczorem płyny ;(

Re: Poznajmy się!

: 14 sty 2013, 13:19
autor: maga
Nie ma na co czekać robic badania trzeba.

Re: Poznajmy się!

: 14 sty 2013, 13:41
autor: margita
Bardzo Wam współczuję ... i niestety trudno tu coś radzić ... badania przede wszystkim
ja też kiedyś przeżyłam chwile grozy z Bronkiem ... też nie wyglądało to dobrze ...
u nas zaczęło się małą ilością krwi w moczu ... natychmiast vet ... natychmiast antybiotyk ... badanie moczu ...
wyniki nie były złe, jeden czynnik troszkę obniżony, dostaliśmy leki na jego podwyższenie ... ale nie było to nic poważnego ...
krew zniknęła, ale następnie przyszły wymioty ... kot chciał jeść ... ale co zjadł to wymiotował ... nawet wodę ... baliśmy się o odwodnienie ...
miał mieć już podawaną kroplówkę ... zadziałaliśmy też na zakłaczenie, chociaż typowych objawów nie miał ... wyglądał jak 7 nieszczęść, ale w końcu coś drgnęło ...
przeczyścił się dołem i wkońcu zaczęło być lepiej ...
trzymam kciuki aby w końcu leki zadziałały, aby znaleźć przyczynę i w końcu kicia wydobrzała ... ale czasem faktycznie nie jest to takie proste ... i co najgorsze tak szybko nie przechodzi ... a człowiek wariuje z rozpaczy i nerwów ...
trzymaj się ... :hug:

Re: Poznajmy się!

: 14 sty 2013, 13:45
autor: asiak
Ojej, dużo zdróweczka dla kiciuni, biedulka maleńka :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Poznajmy się!

: 14 sty 2013, 13:46
autor: fiszunia
No wlasnie ona tez wymiotuje nawet po wodzie....Odrobaczona byla miesiac temu rowno.....

Wieczorem jedziemy znowu do weta, będę nalegać na badania krwi.

Dzięki dziewczyny za wsparcie!