Re: Tunio, Gucio i Edi
: 21 kwie 2014, 16:02
Myślę,że możemy już publicznie się pochwalić...
W piątek zamieszka z nami 14 tygodniowa kotka brytyjska,zdecydowaliśmy się tydzień temu,ale wczoraj podjęliśmy ostateczną decyzję...co do koloru to niespodzianka:) dowiecie się w piątek:)
Koteczka w piątek kończy 14 tyg i będzie mogła już pożegnać się z rodzeństwem i mamusią...
i znów będzie nas szóstka (ja,mąż i cztery futerka)
Na kotkę zdecydowaliśmy się wspólnie i mamy nadzieję,że chłopaki przyjmą ją dobrze,a i Ona szybko nas pokocha:)
Oprócz tego mamy dylemat mieszkaniowy,właściwie to nie wiemy co robić...Pisałam Wam,że jakiś czas temu z kawalerki przeprowadziliśmy się do 2 pokojowego mieszkania babci,a babcia mieszka w naszej kawalerce...
Wczoraj moja mama wyszła z inicjatywą,że jej mieszkanie jest dla niej za duże,i zaproponowała,że ona wprowadzi się do mieszkania babci,a myma do niej (to 4 pokojowe mieszkanie) niby fajnie,bo dwa razy większe,ale jak sobie pomyślę znów o przeprowadzce to mam mieszane uczucia,zwłaszcza że mieszkanie mamy jest na drugim końcu Wrocka,daleko od mojej i męża pracy,a to mieszkanie,w którym teraz mieszkamy jest w centrum gdzie mamy wszędzie blisko...Przemawia tylko metraż...mieszkanie mamy to 125m a babci 48...i tak już sami nie wiemy,czy znów ciągać te wszystkie graty,narażać koty na stres..nie wiem,sama już nie wiem...Do mieszkania mamy przynależy jeszcze ogródek,nie duży,ale jest...ehh poradźcie coś...
W piątek zamieszka z nami 14 tygodniowa kotka brytyjska,zdecydowaliśmy się tydzień temu,ale wczoraj podjęliśmy ostateczną decyzję...co do koloru to niespodzianka:) dowiecie się w piątek:)
Koteczka w piątek kończy 14 tyg i będzie mogła już pożegnać się z rodzeństwem i mamusią...
i znów będzie nas szóstka (ja,mąż i cztery futerka)
Na kotkę zdecydowaliśmy się wspólnie i mamy nadzieję,że chłopaki przyjmą ją dobrze,a i Ona szybko nas pokocha:)
Oprócz tego mamy dylemat mieszkaniowy,właściwie to nie wiemy co robić...Pisałam Wam,że jakiś czas temu z kawalerki przeprowadziliśmy się do 2 pokojowego mieszkania babci,a babcia mieszka w naszej kawalerce...
Wczoraj moja mama wyszła z inicjatywą,że jej mieszkanie jest dla niej za duże,i zaproponowała,że ona wprowadzi się do mieszkania babci,a myma do niej (to 4 pokojowe mieszkanie) niby fajnie,bo dwa razy większe,ale jak sobie pomyślę znów o przeprowadzce to mam mieszane uczucia,zwłaszcza że mieszkanie mamy jest na drugim końcu Wrocka,daleko od mojej i męża pracy,a to mieszkanie,w którym teraz mieszkamy jest w centrum gdzie mamy wszędzie blisko...Przemawia tylko metraż...mieszkanie mamy to 125m a babci 48...i tak już sami nie wiemy,czy znów ciągać te wszystkie graty,narażać koty na stres..nie wiem,sama już nie wiem...Do mieszkania mamy przynależy jeszcze ogródek,nie duży,ale jest...ehh poradźcie coś...