Strona 82 z 198

Re: Moris

: 28 gru 2014, 00:07
autor: Kasik
Morisek cudnie zabalowal pod choinką <lol> <lol> <lol>
Kotka ślicznego dostał <zakochana>
I pięknie zamordował torebkę :haha:

Re: Moris

: 28 gru 2014, 16:06
autor: Becia
beev pisze:Obrazek
Słodziaczek <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Moris

: 31 gru 2014, 16:44
autor: beev
Szczęśliwego Nowego Roku żeby wszystkie nasze kotki były zdrowe, szczęśliwe i wszystkie dokocenia przebiegały szybko i bezboleśnie <ok> :winko:

Obrazek

Re: Moris

: 31 gru 2014, 19:39
autor: asiak
Sylwia, szczęśliwego Nowego Roku :winko:

Re: Moris

: 31 gru 2014, 20:57
autor: Becia
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :winko: :winko: :winko:

Re: Moris

: 01 sty 2015, 12:19
autor: Kasik
Szczęśliwego Nowego Roku Kochani :kwiatek:

Re: Moris

: 01 sty 2015, 12:35
autor: Dorszka
beev pisze:Moris miauczy i drapie transporter mimo że stawiam go na przednim siedzeniu obok siebie. Kiedyś jechałam z synem, to kota wyjęłam z transportera i był cichutko, ale to nie jest bezpieczne wiec wole jego płacz :(((( ;-))
Dorszka pisze:A jaki jest transporter? Z materiału, czy plastikowy?
beev pisze:Mamy plastikowy transporter
Przenoszę się z odpowiedzią tutaj :)

Jeśli to Pet Cargo, to już niewiele doradzę, ale jeśli to plastikowy "z kratką", to właśnie Pet Cargo może okazać się pomocny. Niektóre koty będą uparcie walczyć z transporterem, o którym myślą, że ma "słaby punkt", czyli jeśli jest z materiału, albo ma kratkę, o którą można zaczepić pazury. Ja mam różne transportery, i muszę starannie rozdzielać koty do przewożenia, bo jednym jest obojętne, w czym siedzą, a innym nie. Negra na przykład nie może jeździć w materiałowym, bo od razu drapie. Podobnie sprawdza te "z kratką", bo kratkę można solidnie złapać pazurami. Jeździ więc tylko w Pet Cargo, w którym takich elementów nie ma, i się uspokaja.

Dla większości kotów uspokajające jest postawienie transportera obok, na siedzeniu pasażera, żeby kot nas widział, chociaż są takie, które właśnie lepiej odsunąć. Może Pani spróbować przykryć transporter kocykiem, może się okazać, że jak Moris nie będzie Was widział, to się wyciszy.

Na pewno nie wolno kota wyciągać. Raz wyciągnięty, będzie tym bardziej domagał się wypuszczenia, bo koty są mądre, i błyskawicznie uczą się, które z ich zachowań przynoszą efekty. Można jeszcze ewentualnie przemyśleć opcję wożenia na siedzeniu w szelkach, ale przecież potem zawsze trzeba z kotem jakoś wysiąść, przyzwyczajenie do pobytu w transporterze jest, według mnie, najwłaściwsze.

Przepraszam, że tak pomiędzy życzeniami :)

Re: Moris

: 01 sty 2015, 12:58
autor: ladyhawke
Hmm, nigdy tak o tym nie myślałam - nasz też drapie siateczkę pazurami.
Raz uciekł nam z transportera w trakcie jazdy, wyjrzał przez okno, zobaczył, że wszystko się rusza i tak się wystraszył, że zrzucił mnóstwo sierści.

Re: Moris

: 01 sty 2015, 13:17
autor: beev
dziekuje Dorszko :)
Mamy taki plastikowy transporter bez firmowy. Faktycznie z przodu i z tyłu ma drzwiczki z otworami dość dużymi że może pazurkami sobie łapać. On aż tak nie szaleje :) bardziej próbuje lekko je otworzyć, no i pomiaukuje sobie i patrzy na mnie błagalnym wzrokiem :((((
wyjęłam go tylko raz jak go kupiliśmy i w drodze do domu siedział na mojej torebce na podłodze (syn prowadził auto i to tylko 25 km).
teraz już zawsze siedzi w transporterze (bo sama z nim jeżdże do weta (po miescie)) , na przednim siedzeniu i dla bezpieczeństwa musi siedzieć zamkniety.
Spróbuje go następnym razem posadzić na tylnym siedzeniu i zobacze jak zareaguje.

Ladyhawke oj bidulek, aż tak się zestresował? :(((( :kotek:

Re: Moris

: 01 sty 2015, 15:44
autor: dagusia
Ale świetne fotki :-) Morisek najbardziej zadowolony w torbie po prezentach <rotfl> hehe kochany kocurek <serce>