Witam wszystkich,
Spieszę donieść, że dość dobrze się mną opiekują. Mleko dość regularnie, brzuch mnie nie boli, ten kocyk, na którym leżę, cały czas ciepły. Najgorsze, że bez przerwy miętolą mi brzuch, i jeszcze takie miejsca, że nie będę mówił na głos, bo nie wypada podobno. W każdym razie bardzo tego nie lubię, i okropnie wtedy wrzeszczę, ale muszę przyznać, że coś w tym jest,bo potem mi lżej i więcej mogę zjeść
Te, co się mną zajmują, ciągle tak śmiesznie dziamoczą, ciągną za głowę i łapki, i coś mówią o jakimś zabijaniu i zamęczeniu, ale nie bardzo wiem, o kim mówią.
Dziś po południu spróbowałem jakiejś nowej mamy. Te, co się mną zajmują, mają gładką skórę, a tamta była całkiem włochata. Uciekłem od niej do tej bezwłosej, ale ciągle przekładała mnie do tej puchatej, i nawet fajnie się zrobiło po jakimś czasie. Ta włochata mnie umyła, to było znacznie przyjemniejsze niż jak to robią tamte, ale jedzenia nie dała, więc może jednak tamte fajniejsze? W każdym razie trochę przy niej pospałem, było ciepło jak na moim kocyku, i przyjemniej, bo ta nowa mama nawet mnie kilka razy przytuliła.
Podobno wykonałem jakiś bardzo ważny plan - słyszałem, jak mówiły, że podwoiłem wagę urodzeniową po tygodniu, że to bardzo ważne, i że się bardzo cieszą. No ja osobiście to bym znów zjadł cokolwiek, ale one twierdzą, że mam wielki brzuch, i że więcej nie można, bo będę chory. No nie wiem.
Pozdrawiam Was wszystkich
