Strona 9 z 20
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 12:26
autor: Hann
I już teraz nigdy nie możesz włączyć pralni bez uprzedniego sprawdzenia, że nie ma kota w środku! Strasznie się boję takich sytuacji i odkąd mam Jadwinię, która też włazi wszędzie gdzie sie da i wszędzie gdzie naszym ludzkim zdaniem absolutnie się nie da, sprawdzam każdy kąt 2 razy zanim zamknę / włączę...
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 12:27
autor: Hann
Kotek absolutne cudeńko oczywiście <zakochana> Gdyby mi pokazano zdjęcia, na których nie widać pysia, napewno bym się upierała, że to mój własny kot, a nawet kotka <mrgreen>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 12:29
autor: Sonia
Pięknie rośnie a łapencje to ma ogromne <zakochana>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 12:35
autor: Danusia
Ale RUDE CUDO <zakochana> <zakochana> <zakochana>
kocurek myśliciel rewelacyjny ta minka

<serce>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 14:45
autor: kinus
wychodzić można

pamiętaj tylko o doszczepieniu kociaka - białaczką i wścieklizną
oczywiście oba szczepienia nie naraz
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 14:52
autor: kotku
Dziewczyny dobrze radzą więc ja sobie pozwolę wyłącznie na wydźwięk emocjonalny:
kot myśliciel <zakochana>
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 14:55
autor: MoniQ
Nic się nie zmieniło... Łapki cudne, pysio cudne, uszka cudne... <zakochana>
I takie mądre spojrzenie...
Ale lepiej nie pierzcie kota, bo się sfilcuje ;)
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 15:17
autor: kotku
MoniQ pisze:
Ale lepiej nie pierzcie kota, bo się sfilcuje ;)

Re: Bonbon z Miziaków:)
: 21 paź 2013, 15:25
autor: izbkp
Kot mógłby tego nie przeżyć. Historię kota, który miał szczęście w takim nieszczęściu opisał
Daily Mail. A
TUTAJ jest polska wersja tej historii.
Re: Bonbon z Miziaków:)
: 24 paź 2013, 23:40
autor: cheshire
Cudowny - jestem fanką Bonbona <zakochana>