Strona 75 z 81

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 30 paź 2014, 07:54
autor: yamaha
:ok: :ok: :ok: super, ze taki domek sie znalazl.
Oby bylo kici jak najlepiej, bo ta agresywnosc, o ktorej piszesz, wziela sie pewnie ze stresu kici.

:kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
To teraz pokaz Puchatego <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 30 paź 2014, 11:21
autor: komunikacja24
yamaha pisze::ok: :ok: :ok: super, ze taki domek sie znalazl.
Oby bylo kici jak najlepiej, bo ta agresywnosc, o ktorej piszesz, wziela sie pewnie ze stresu kici.

:kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
To teraz pokaz Puchatego <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Pokazę obiecuję,musze naładować akumulator od aparatu i coś popstrykam....
Z ogona Puchatego chyba większego niż on sam zostało wspomnienie,jest szczuplutki,zostawiliśmy mu jedynie ten pysiol grubszy,ale teraz wygląda jak "zwykły" brytyjczyk krótkowłosy...
Nie dyszy już tak,nie sapie i nie zostawia kłębów sierści na wszystkim gdzie się otarł lub leżał....
Nawet się zrobił bardziej ruchliwy i zwinniejszy:)

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 31 paź 2014, 17:43
autor: Hebe
Witaj Aniu :-) ale zmężniał nasz braciszek :-) Piękny kocurek z niego <zakochana>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 31 paź 2014, 22:39
autor: komunikacja24
Hebe pisze:Witaj Aniu :-) ale zmężniał nasz braciszek :-) Piękny kocurek z niego <zakochana>
A zmężniał,zmężniał.....a mimo to zrobił się z niego taki misior-tulaśny,że szok.....
Ciągle chodzi za mną i domaga sie miziania i ogłasza to głośnym miauczeniem i wskakuje mi na kolana....
A wczoraj to nawet mój brzuszek ogrzewał,jak się maluszek w nim mocno poruszył to Puchaty aż podskoczył do góry,uciekł koło nóg i z miną"co to kurdę było" patrzył sie na brzuch-myslałam,ze skonam ze śmiechu....był zaskoczony i zdezorientowany co go od środka tłukło he he <rotfl>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 01 lis 2014, 00:04
autor: Hebe
komunikacja24 pisze:
Hebe pisze:Witaj Aniu :-) ale zmężniał nasz braciszek :-) Piękny kocurek z niego <zakochana>
A zmężniał,zmężniał.....a mimo to zrobił się z niego taki misior-tulaśny,że szok.....
Ciągle chodzi za mną i domaga sie miziania i ogłasza to głośnym miauczeniem i wskakuje mi na kolana....
A wczoraj to nawet mój brzuszek ogrzewał,jak się maluszek w nim mocno poruszył to Puchaty aż podskoczył do góry,uciekł koło nóg i z miną"co to kurdę było" patrzył sie na brzuch-myslałam,ze skonam ze śmiechu....był zaskoczony i zdezorientowany co go od środka tłukło he he <rotfl>
Hehe to sobie wyobrażam :-) fajnie że taki kochany ma charakter,jak widać to u nich rodzinne :-) Mijaszek też jest przecudowna ,przytulaśna i słodka <zakochana>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 07 lis 2014, 21:15
autor: elwiska3
:tort: Wszystkiego najlepszego Puchaty :roza:
bo chyba miałeś urodzinki razem z Miją <mrgreen>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 07 lis 2014, 23:51
autor: Hebe
:tort: :tort: :tort: 100 latek braciszku :kwiatek: :tort: :tort: :tort:

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 08 lis 2014, 08:14
autor: yamaha
Puchatku :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort:

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 08 lis 2014, 10:55
autor: asiak
100 latek Puchatku :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 13 lis 2014, 17:26
autor: komunikacja24
Dziękujemy serdecznie,faktycznie Puchaty miał też urodzinki razem z Miją od Hebe :)
To w końcu rodzeństwo....

U nas dramat(bo dla mnie faktycznie jest)...
Pchły,mamy je w całym domu,walczę z nimi na potęgę,taką "pamiątkę" zostawiła po sobie Raja.
Puchaty zaatakowany na maxa....jakieś krople od weta dostał i czekamy....najgorsze jest to,że sa we wszystkich pokojach,wszędzie dosłownie...po moim 4 latku chodzą,dzisija na szyi miał chyba ze 3....masakra dosłownie,już nie wiem co mam robić.....odkurzałam wczoraj cały pokój,zrywałam wszystko,pościel,łóżka,za łóżkami i co się dało,ale nie mogę aż tak sie nadwyrężać bo słabo się czułam potem,do porodu zostało jakieś 18 dni....Zamówiłam na necie jakiś preparat do zwalczania pcheł w pomieszczeniach....oby w pon przyszedł...ech...nie wyobrażam sobie aby dzoecko nowo narodzone było gryzione przez pchły...bo mówi się,że one ludzi nie gryzą,a mojego małego gryzą i to bardzo...dzisiaj nawet w łazience znalazłam,po podłodze sobie skakała pchła...
Macie jakieś sposoby na zwalczenie tego dziadostwa z mieszkania?