Dziękujemy za odwiedziny na stronie

Cieszę się, że też Was rozbawiła historia z "chlupoczącym" legowiskiem <rotfl> Ostatnio podejmowałam kolegę, który na widok Meg powiedział: "wiesz ona w rzeczywistości nie jest taka brzydka jak na zdjęciu". Potem się zreflektował, że to nie brzmiało jak komplement i zaczął przepraszać, chociaz bynajmniej wcale się nie obraziłam. Rozśmieszyło mnie to! Sama zresztą podobnie zareagowałam, jak ją ujrzałam po raz pierwszy, bo "Meg jest piękna inaczej"

:-) , ale tak na poważnie to od czasu do czasu ktoś mi przypomina właśnie jak ludzie reagują na taki spłaszczony pyszczek, bez nosa! Jak ktoś ma koty z "normalnie wyprofilowaną" czaszką i ta przednia część jest wysunięta, to przeżywa autentyczny szok jak widzi taki spłaszczony, uprasowany ryjek, a właściwie brak ryjka i nosa też brak! Co ja poradzę, że wygląda tak jakby ktoś jej uprasował pyszczek! <mrgreen>
Mało zamieszczam zdjęć, bo nic się u Meg ciekawego nie dzieje. Namawiam za to koleżankę, która ma psa, kotkę i małego kociaka brytyjczyka, żeby zaczęła zdawać relację, bo tam to jest każdego dnia przygód co niemiara! Codziennie nowy film! I tak mi się fajnie czyta opowieści innych forumowiczów, że na pisanie samej brakuje czasu! A jak już zasiądę do komputera, to wtedy Meg zaczyna mi zwalać pranie z suszarki, która stoi obok! I robi to specjalnie i z premedytacją <wsciekly> ponieważ wtedy zrywam się z krzesła z krzykiem i ją gonię, a to oznacza przecież kapitalną zabawę! <lol> Podczas pisania tego postu uciekła już kilka razy z pończochą przyczepioną do pazura (pewnie będzie do wyrzucenia, bo takie "oczka" robi, że szkoda gadać!). Przy tym uwielbia zaciągać pazurami bluzki i ręczniki, które się suszą, a robi to ZAWSZE wtedy kiedy siedzę i pisze na Agilis Cattus!

Nie zaprzeczę, że jest to natychmiastowy i nad wyraz skuteczny sposób, żeby odciągnąć mnie od monitora! Taka z niej spryciara! Głaski dla Waszych podopiecznych!

<serce>