i jeszcze taka mała myśl - jakis czas temu w przypływie nadmiaru czasu podczas bezsennej nocy, przeglądałam forum i stare wątki i tak dokopałam się do Twoich początków na forum, gdy opisywałaś powódki wyboru Meg - że niby najbrzydsza z miotu itd., takie to rozczulające było, z tamtych opisów aż kapało dobrym ludzkim serduszkiem <oops>
Widzisz, tak to jakoś z nami jest, że niby rozsądek mówi jedno, a serducho co innego, też to przerabiałam, a zobacz jaka przefantastyczna jest teraz Meg
Może teraz troszkę słodzę ( <oops> ) ale po tamtych opisach pomyślałam sobie, że taki właśnie powinien być mój wymarzony ludź - ewentualny właściciel futerek z mojej hodowli
