Grace Britabby*Pl
- Magdalena
- Hodowca
- Posty: 113
- Rejestracja: 25 paź 2011, 08:58
- Hodowla: Di Dworek*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Leszno
- Kontakt:
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Asiencja
- Posty: 35
- Rejestracja: 14 mar 2012, 20:42
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Ja nie widziałam niestety, ale zdjęć koniecznie więcej poproszę, bo malutko mi <mrgreen>Asiencja pisze:Widziałam Twoją Grace u Lili i byłam zachwycona jej dużymi jak słoiczki oczkami. Koniecznie umieść trochę więcej zdjęć
Co do kuwetki, to faktycznie Aga ma rację, może nie zdążyłaś siu posprzątać? Oba moje kotuchy do brudnej w życiu nie wejdą
- Giovanna
- Posty: 258
- Rejestracja: 03 lut 2012, 12:21
Zdjęcia będą, jak wreszcie jakieś światło nam się lepsze przytrafi. Bo z fleszem to piękne oczki Grace robią się raczej straszne :-)
Grace nadal odmawia suchego, a mnie chyba brak konsekwencji. Bardzo się martwię, że za mało i za rzadko je, ale nie mam jak jej dać jeść kiedy jestem w pracy. Zamówiłam suplementy do BARFa i chociaż jakoś nie jestem przekonana (inna sprawa, że do suchej nie jestem przekonana bardziej) to nie mam wyjścia. Do puszek mam już najmniejsze przekonanie, a mój portfel to dopiero jak nie ma przekonania!
Psu też mieszałam, pichciłam i kombinowałam (chociaż o BARFie nie słyszałam) więc nie stanowi to dla mnie problemu. Ale jednak bym chciała, żeby suchej chociaż trochę jadła. A ona nie i nie!
Właśnie szaleje i usiłuje mi wejść po nodze, ała! Nogi mam jak w malinowym chruśniaku
Grace już się całkowicie zadomowiła, nie chowa się za wersalką na dźwięk klucza w zamku, tylko czeka na mnie w drzwiach
Jestem w niej całkowicie i zupełnie zakochana, nawet jak liże mi nos o 3 rano
<zakochana> <zakochana>
Grace nadal odmawia suchego, a mnie chyba brak konsekwencji. Bardzo się martwię, że za mało i za rzadko je, ale nie mam jak jej dać jeść kiedy jestem w pracy. Zamówiłam suplementy do BARFa i chociaż jakoś nie jestem przekonana (inna sprawa, że do suchej nie jestem przekonana bardziej) to nie mam wyjścia. Do puszek mam już najmniejsze przekonanie, a mój portfel to dopiero jak nie ma przekonania!
Psu też mieszałam, pichciłam i kombinowałam (chociaż o BARFie nie słyszałam) więc nie stanowi to dla mnie problemu. Ale jednak bym chciała, żeby suchej chociaż trochę jadła. A ona nie i nie!
Właśnie szaleje i usiłuje mi wejść po nodze, ała! Nogi mam jak w malinowym chruśniaku
Grace już się całkowicie zadomowiła, nie chowa się za wersalką na dźwięk klucza w zamku, tylko czeka na mnie w drzwiach
Jestem w niej całkowicie i zupełnie zakochana, nawet jak liże mi nos o 3 rano
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Asiu, podzielam Twoje emocje, przy czym u mnie było dzisiaj podgryzanie stóp przez kołdrę <serce> <mrgreen>Giovanna pisze:Jestem w niej całkowicie i zupełnie zakochana, nawet jak liże mi nos o 3 rano<zakochana> <zakochana>
Myślę, że dasz sobie radę z karmieniem małej i kuwetkowymi sprawami. Najważniejsze, że koteczka ma apetyt :-)
Miziaki dla pięknej wielkookiej kruszynki
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Jak fajnie się czyta o tych Waszych kremowych pieszczochach <zakochana> Na pewno jakoś sobie dacie radę z jedzonkiem... chociaz ja jestem ostatnia, która się powinna w tym temacie odzywać, ponieważ Tosiek zjada wszystko i na dodatek wszystko mu smakuje i nigdy jeszcze (odpukać) nie miał problemów żołądkowych.
To lizanie rano to takie słodkiee.... chociaż szorstkie <lol>
To lizanie rano to takie słodkiee.... chociaż szorstkie <lol>
- Giovanna
- Posty: 258
- Rejestracja: 03 lut 2012, 12:21