Strona 68 z 82

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 10:43
autor: yamaha
Piekny brzusio <zakochana> , i tak jak mowilysmy w watku Missuni, widze tez "niedotykalski" !
Tylko DO PODZIWIANIA te nasze Ksiezniczki <lol>

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 10:50
autor: Aga12
Brzusio śliczny.Tylko miziać
Niestety Jeff też nie lubi miziania po brzuszku.... :((((
Tak jak mówicie, można podziwiać bez dotykania,jak eksponat muzealny.

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 10:56
autor: kosanna
Yamaha, Aga znaczy się przy poszukiwaniach następnego kota kryterium nr 1: jak długo i czy w ogóle daje miziać się po brzuchu! <lol> A to w sumie ciekawe, czy jakby Meg obserwowała, że kolejny kot jest bardziej dotykalski, to czy by jej się to jakoś "udzieliło", czy może niekoniecznie... Ciekawe...
Ps. O rany, jaka późna godzina!

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 11:16
autor: Sonia
Jak dobrze, że mi się trafił przynajmniej jeden brzuchol do głaskania.
Brysia ma brzuszek do podziwiania, a Tami jak wywali brzuchol to można z nim robić wszystko, miziać, przytulać, całować, a ten tylko patrzy ze zdziwioną miną co mu tam robią z tym brzucholem <lol>
Widać panienki to takie księżniczki, że mają brzuszek tylko jako wabik, ale do pokazywania a nie głaskania <mrgreen>

Ps. To czy kotek lubi mizianie po brzuszku czy nie, to trzeba hodowcę pytać. Kociaczki już od małego mają takie upodobania, jedne lubią, a inne nie. Ja jak odbierałam Tamisia to jak go pierwszy raz zobaczyłam w oponce (akurat sobie spał) to byłam w szoku, że mogę go miziać po brzuszku a on nic. Brysia to już dawno by mnie skopała i ugryzła, gdybym ją tak chciała pomiziać.
Tak, że jak będziesz szukała drugiego kotka, to trzeba od razu hodowcę zapytać, jakie kociak ma tendencje.

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 11:20
autor: EwaL
Czyli to chłopaki dezpruderyjnie wystawiają brzuchole do miziania, mój leży bezwstydnie rozkraczony i jeszcze łapki odsuwa, żeby dotrzeć z głaskaniem pod pachami <lol>

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 11:30
autor: asiak
U mnie Pumpelki wykładają się od czasu do czasu brzuszkami do góry i pozwalają się nawet głaskać i jedno, i drugie :-)

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 12:17
autor: Agnes
o nie nie :nie: dziewczynki też są miziaste, przykładem jest moja kota, ona ciągle tego brzucha do góry wywala, żeby ją miziać :kotek: wirtualne brzuchowe głaski dla Meg :kotek:

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 14:48
autor: kotku
Cmokal w brzuchol! A co tam, zaryzykuję ciętą ranę policzka <mrgreen> :kotek:

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 17:02
autor: Becia
Słodki brzucholek <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Meg zwana Kocinką

: 22 lut 2013, 17:55
autor: Julcik
Jaki brzunio! Aż by się chciało wyciągnąć i pogłaskać.
Dobrze, że mam obok takiego jednego co kocha jak się go po brzusiu mizia i całuje bo inaczej to <strach>