Poznajmy się!

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

będzie dobrze ... trzymamy kciuki ... :-)
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Post autor: Audrey »

Trzymam mocno kciuki za kiciunię.
Awatar użytkownika
fiszunia
Posty: 106
Rejestracja: 06 paź 2012, 23:45

Post autor: fiszunia »

To my dodamy jeszcze fotencje, póki kicia przytomna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mam nadzieję, że Was nie zanudzę fotkami ale teraz aparat ciągle pod ręką i tak jakoś samo się foci :->
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

fajne ma oczy i spojrzenie ... <zakochana>
Awatar użytkownika
fiszunia
Posty: 106
Rejestracja: 06 paź 2012, 23:45

Post autor: fiszunia »

Kicia już po zabiegu, właśnie się wybudza. Byłam przerażona, pod narkozą wyglądała jakby umarła ;-( Na szczęście udało się uratować kieł, więc został porządnie obczyszczony, jest teraz trochę krótszy ale jest :) Obczyscił jej wet wszystkie zęby, ma białe teraz jak malutkie kociaczki ;)

Dziękuję wszystkim za kciuki.

Stres ciągle mnie trzyma, jak już się całkiem wybudzi to mi ulży.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Super, że zabiegł się udał i kieł został ostatecznie uratowany :-) Nie martw się, dziś wieczorem albo jutro kicia będzie szalała jakby nigdy nic ;-))
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

No to już po strachu :ok:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

no to dobre wieści ... <tańczy>
Awatar użytkownika
fiszunia
Posty: 106
Rejestracja: 06 paź 2012, 23:45

Post autor: fiszunia »

Cały dzień trzymał mnie ogromny stres.

Ślęczałam najpierw nad transporterkiem w którym wyglądała jak nieżywa ;-( Odebrałam ją o 12.30. Oczy otwarte, język wywalony, widok okropny. Zaczęła ruszać łapką koło 14, a o 15 nastraszyła mnie nie na żarty, pisk straszny całą zaczęło nią telepać, wpadłam w panikę. Zaczęła okropnie zwracać, ja tel do weta od razu. Uspokoił mnie, że może się tak dziać, jeśli np jadła coś w nocy,ale miski miała puste <shock>. Upaćkała się cała w tym, cała mordka, ja oczywiście z płaczem (miałam wyrzuty, że jej ten los zgotowałam). Umyłam ją tak delikatnie taką nieprzytomną, bo po tym wszystkim padła jak przecinak, tylko po ruszającym brzuszku wiedziałam, że żyje. Dopiero o 17stej zaczęła czołgać się do swojej budki na parterze (gdzie nigdy nie siedzi <shock> ). Wlazła tylko głowa, reszta bez żadnych ruchów wystawała jak rozjechana żaba poza domkiem. Potem czołgała się do toalety. Musiałam wyjść dosłownie na 5 minut, wracam a ona wdrapała się jakoś na walizkę męża i zaczęła znowu zwracać, więc znowu mycie pysia i łapek ;-( Dopiero teraz chodzi ale zatacza się. Ale ulzyło mi kiedy wyszła z budki i kołysząc się wskoczyła do mnie na łózko ostatkiem sił i wtuliła w brzuszek <zakochana> Chyba nie ma do mnie żalu o to wszystko, myślałam, że będzie obrażona.

Stres miałam okropny z tym napadem zwracania, bardzo dużo zwróciła. ;-(

Właśnie się głasiamy :kotek:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

<ok> za szybki powrót do siebie <ok> <ok>
Zablokowany