Strona 7 z 22

: 02 maja 2010, 17:52
autor: asiek
Piękny Rikuś to i zdjęcia ładne.Najlepsze to całkowity luz i zwisające łapki <lol>

: 02 maja 2010, 17:55
autor: DjDario
mimbla pisze:Pozycja z trzech ostatnich zdjęć jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. U nas Ozz tak lubi spać. Może przy odszczelnionych oknach wietrzy sobie w ten sposób futro pod pachami? Nie wiem...

Coś go ten maj rozleniwił, same statyczne zdjęcia, wariacje na temat pozycji leżącej <lol>
Nasz nieczęsto tak się wyciąga ale wtedy do zdjęcia tak mi akurat zapozował. Okna superszczelne więc też nic nie dmucha - ot tak chciał chyba się ponaciągać na wszelkie sposoby. To seria zdjęć z tych "śpiących" chwil. W kolejnych dniach wstawię fotki te ze spacerków po ogrodzie ;-))

: 02 maja 2010, 17:56
autor: DjDario
asiek pisze:Piękny Rikuś to i zdjęcia ładne.Najlepsze to całkowity luz i zwisające łapki <lol>
A właśnie to jest ciekawe. On tak na tym oparciu fotela zawsze sobie leży kiedy razem z żoną jemy sobie kolację lub pijemy wspólną popołudniową kawę. Wtedy Rikuś wskakuje na oparcie fotela i nam wiernie towarzyszy, przyjmując postać zagłówka <lol>

: 02 maja 2010, 18:34
autor: eve
ale cudaśny na oparciu fotela, a w pokrowcu na laptopa też i moje kociambry lubią pospać. Super :-)

: 02 maja 2010, 21:21
autor: martha
Boski taki rozłożony <lol>

: 02 maja 2010, 22:02
autor: Dorszka
Chyba telepatycznie Was ściągnęłam, ostatnio Enriko nie wychodzi mi z głowy, i tak sobie myślałam, że już musi być z niego ogrom kochanego ciała :)

I jaki dostojny!

: 02 maja 2010, 23:25
autor: Kamiko
Piękny fitness ala bri <mrgreen>

: 03 maja 2010, 08:33
autor: kesja
wyrósł pieknie :kwiatek:

: 03 maja 2010, 14:13
autor: Ania i Krzyś
Rikuś w postaci zagłówka świetny! Nigdy nie spadł z fotela? :-D

Pozdrawiamy

: 03 maja 2010, 15:04
autor: DjDario
Dziękujemy! :ok: No wyrosło mu się, ale trudno się dziwić gdyż w sierpniu obchodzi swoje 3 urodzinki! Ależ ten czas szybko biegnie. A pomyśleć że kiedyś musiał biedak się połamać i przejść operację we Wrocławiu... :-( Na szczęście to już odległa przeszłość, choć jak widać mocno utkwiła w pamięci kota, bo ten ani myśli patrzeć a co dopiero wdrapywać się na barierkę z której wtedy spadł na schody. Teraz ten nasz kochany pieszczoch bardzo zżyty jest z nami, a po urazie łapki nie ma już żadnego śladu. No i oczywiście w kwestii żywienia nic się nie zmieniło - nadal nie lubi suchej karmy <lol>
Pozdrowienia serdeczne dla wszystkich brymisiowych futer i ich wspaniałych opiekunów ;-))

PS. Właśnie nadrabiamy lekturę w ten wolny dzień i czytamy Wasze wszystkie wątki i tematy...