Meg zwana Kocinką

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

Cwanara z tej Twojej Meg ! (ale to zadne odkrycie, juz dawno o tym wiedzialysmy ;-)) )
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Post autor: Audrey »

Jaki ona ma ten pysio jedyny w swoim rodzaju. Cwaniara piękna <zakochana>
Awatar użytkownika
Yola
Posty: 480
Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
Kontakt:

Post autor: Yola »

Megunia to madra dziewczynka :kotek: wie, ze dzieci to zuo <diabeł>

Rany, jak ja ją uwielbiam <zakochana>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

Pysio ma przecudowne, jedyne w swoim rodzaju <zakochana> <zakochana> <zakochana>
uwielbiam ją no i oczywiście opowieści wg Meg <mrgreen>
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Post autor: jasminka »

Meg podobnie reaguje jak mój Boguś z tym że on nie lubi gości żadnych ...ulatnia się jak kamfora,Meg trzymaj się kotku :-)
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Dziękujemy za odwiedziny i miłe słowa! <serce>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- piękna kicia i naprawdę wyjątkowa z tym swoim tajemniczym uśmiechem.... :-)
Awatar użytkownika
ania1978
Posty: 1197
Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36

Post autor: ania1978 »

Megunia spryciula :kotek: kochana koteczka <zakochana>
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Kosanno jeszcze nie raz będziesz jej szukać <lol>
U nas takie sytuacje zdarzają się nader często wystarczy powiedzieć np.
trzeba jutro Sarę zabrać do weterynarza i co, wszystkie koty leżą pod nogami, że zabić się można , a Sary brak <lol>
Teraz mówimy, wiesz jutro trzeba zabrać wiesz kogo i gdzie ,
wtedy jest możliwe wyjście bez przetrząsania domu w poszukiwaniu osobnika <rotfl>
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Kamiko pisze:Kosanno jeszcze nie raz będziesz jej szukać <lol>
U nas takie sytuacje zdarzają się nader często wystarczy powiedzieć np.
trzeba jutro Sarę zabrać do weterynarza i co, wszystkie koty leżą pod nogami, że zabić się można , a Sary brak <lol>
Teraz mówimy, wiesz jutro trzeba zabrać wiesz kogo i gdzie ,
wtedy jest możliwe wyjście bez przetrząsania domu w poszukiwaniu osobnika <rotfl>
<lol> Sprawdzona sztuczka! Całkiem niedawna myślałam, że to tylko psy są "takie mądre", a tu proszę co się okazuje! Mam znajomych, którzy w domu nie mogą wypowiadać słowa: smycz, spacer, idziemy, ubieraj się!
Ostatnio (znaczy się tydzień temu, albo dwa) był w Newsweeku artykuł pt. "Mądry jak pies" , w którym opisywano, że psy mogą się nauczyć nawet tysiąca słów, wiedzą jak oszukiwać i umieją liczyć. To samo mają koty!
Była tam nawet taka teza, że: "Pies to niezwykłe zwierzę, które potrafi domyślić się, na co patrzy człowiek obserwując jego oczy (...) Z tym zadaniem mają problem nawet naczelne, a zupełnie nie radzą sobie z nim inni towrzysze człowieka np. koty".
Moja reakcja na te słowa była: co oni wiedzą o kotach? ;-)) :-) Gdy bawię się z Meg laserem i jeżdzę nim po ścianie, a Meg "zgubi" punkcik", to natychmiast sie odwraca i patrzy, albo na laser w którą stronę świeci, albo na moje oczy w którą patrzę stronę, aby bezbłędnie zlokalizować później punkcik na ścianie. Ta dygresja stąd, że też mam 100% pewność, że koty też doskonale rozumieją znaczenie słów. Nie chodzi oczywiście o to, zeby porównywać koty z psami, bo każdy gatunek jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny i wyjątkowy, ale koty wcale nie są od tych kochanych piesków głupsze. Polecam wszystkim artykuł!
Mój sierściuch co prawda jeszcze na słowo weterynarz nie reaguje (miałaby w zwierzęcej szkole dwóję ;-)) :-) ), ale jak tylko słyszy, że otwieram szufladę i wyjmuję torbę, w której jest jej książeczka zdrowia i recepty (nawet nie muszę wyjmować, wystarcy że przekładam z miejsca na miejsce w szafie w poszukiwaniu zupełnie czegoś innego) to .... szukaj wiatru w polu! :-D
Zablokowany