Meg zwana Kocinką
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Kosanno jeszcze nie raz będziesz jej szukać <lol>
U nas takie sytuacje zdarzają się nader często wystarczy powiedzieć np.
trzeba jutro Sarę zabrać do weterynarza i co, wszystkie koty leżą pod nogami, że zabić się można , a Sary brak <lol>
Teraz mówimy, wiesz jutro trzeba zabrać wiesz kogo i gdzie ,
wtedy jest możliwe wyjście bez przetrząsania domu w poszukiwaniu osobnika <rotfl>
U nas takie sytuacje zdarzają się nader często wystarczy powiedzieć np.
trzeba jutro Sarę zabrać do weterynarza i co, wszystkie koty leżą pod nogami, że zabić się można , a Sary brak <lol>
Teraz mówimy, wiesz jutro trzeba zabrać wiesz kogo i gdzie ,
wtedy jest możliwe wyjście bez przetrząsania domu w poszukiwaniu osobnika <rotfl>
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
<lol> Sprawdzona sztuczka! Całkiem niedawna myślałam, że to tylko psy są "takie mądre", a tu proszę co się okazuje! Mam znajomych, którzy w domu nie mogą wypowiadać słowa: smycz, spacer, idziemy, ubieraj się!Kamiko pisze:Kosanno jeszcze nie raz będziesz jej szukać <lol>
U nas takie sytuacje zdarzają się nader często wystarczy powiedzieć np.
trzeba jutro Sarę zabrać do weterynarza i co, wszystkie koty leżą pod nogami, że zabić się można , a Sary brak <lol>
Teraz mówimy, wiesz jutro trzeba zabrać wiesz kogo i gdzie ,
wtedy jest możliwe wyjście bez przetrząsania domu w poszukiwaniu osobnika <rotfl>
Ostatnio (znaczy się tydzień temu, albo dwa) był w Newsweeku artykuł pt. "Mądry jak pies" , w którym opisywano, że psy mogą się nauczyć nawet tysiąca słów, wiedzą jak oszukiwać i umieją liczyć. To samo mają koty!
Była tam nawet taka teza, że: "Pies to niezwykłe zwierzę, które potrafi domyślić się, na co patrzy człowiek obserwując jego oczy (...) Z tym zadaniem mają problem nawet naczelne, a zupełnie nie radzą sobie z nim inni towrzysze człowieka np. koty".
Moja reakcja na te słowa była: co oni wiedzą o kotach?
Mój sierściuch co prawda jeszcze na słowo weterynarz nie reaguje (miałaby w zwierzęcej szkole dwóję