Strona 6 z 18
: 01 lip 2010, 06:22
autor: kasia z gdyni
Cuuudny <zakochana>
: 01 lip 2010, 08:46
autor: Sonia
Fajny kotek, ale zdjęcie na zajączka to po prostu rewelacja <lol>
: 01 lip 2010, 09:18
autor: kizior
rośnie, rośnie chłopak. na zdrowie

:-)
: 01 lip 2010, 09:45
autor: moonisia
Dziekuję wszystkim za miłe słowa :-) Jutro Bonifek bedzie kastrowany, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.
: 02 lip 2010, 17:57
autor: moonisia
Już po zabiegu, wlasnie dochodzi do siebie. Taka bidulka na chwiejnych lapkach.
: 02 lip 2010, 18:17
autor: nessie
Jutro będzie całkiem dobrze. To narkoza robi z naszych zwierzaków takie kupki nieszczęścia.
: 02 lip 2010, 22:02
autor: moonisia
Przeżyłam chwile grozy, Bonifacy nie mógł dojśćdo siebie po narkozie, ale weterynarz powiedział, że wszystko jest ok tylko że ma niski poziom glukozyi dał mu kroplówkę. Kot po 3 minutach z ledwo żywego (nie miał nawet siły głowy podnieść) rzucił się do ucieczki. Po powrocie do domku zjadł troszke karmyi odwiedził kuwete. Mam nadzieję, że już nie będzie więcej żadnych niespodzianek.
: 03 lip 2010, 12:03
autor: Dorszka
Dopiero przeczytałam - mam nadzieję, że Bonifacy już doszedł do siebie, przy narkozie prawie zawsze każdy z nas ma chwile paniki. Koty bardzo różnie na nią reagują.
Głaski dla Bonifacego

: 04 lip 2010, 18:23
autor: moonisia
Już na szczęście doszedł do siebie. Wczoraj jeszcze był trochę osowiały, ale dzisiaj już było wszystko po staremu, gonitwy po pokojach zabawy myszka, także ciesze się, że mamy to za sobą

: 03 paź 2010, 19:38
autor: moonisia
Witam,
troche mnie nie bylo ale miałam dużo na głowie, a mianowicie postanowiłam założyć własną firmę zajmujacą się projektowaniem stron internetowych, niestety kupa roboty przy tym była, ale udało się i w końcu mam trochę czasu na własne przyjemniści czyli na przykład na dodanie kilku foteczek na forum.
Dzisiejsze będą w większości z odbioru technicznego nowego drapaczka, oczywiście obdbiór przeprowadzał mgr inż. Bonifacy ;)
wygodne posłanko, od razu chce się spać
nie ma to jak uśmiechnięty, zadowolony kot
i na koniec zakłaczamy panu plecak
