Strona 6 z 58

Re: Kot Teodor ;)

: 06 wrz 2014, 07:11
autor: Becia
Teosiu, nic się nie martw. Niedługo wskoczysz bez niczyjej pomocy na tą fajną wysoką szafkę <mrgreen>
Słodki koteczek <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kot Teodor ;)

: 06 wrz 2014, 12:24
autor: Sonia
Ani się obejrzysz, a będzie Teoś śmigać na tą szafkę <mrgreen>
Śliczny Teodorek :kotek:

Re: Kot Teodor ;)

: 06 wrz 2014, 12:26
autor: asiak
Jaki on pocieszny <zakochana>

Re: Kot Teodor ;)

: 06 wrz 2014, 18:35
autor: Kasik
Fajna ta Wasza pociecha <zakochana>
Nim się obejrzysz bedzie kangurzyć po wszystkich wysokich miejscowkach <lol>

Re: Kot Teodor ;)

: 07 wrz 2014, 08:12
autor: Dominikana
Puki co, to radzi sobie tak, że staje pod nieosiągalnym celem i daje głośno znać: ja bym tam chciał...miauuuuu... <roll>
no i cóż panicia zazwyczaj pomaga :-) :-) :-)

Re: Kot Teodor ;)

: 07 wrz 2014, 08:28
autor: beev
Dominikana pisze:Puki co, to radzi sobie tak, że staje pod nieosiągalnym celem i daje głośno znać: ja bym tam chciał...miauuuuu... <roll>
no i cóż panicia zazwyczaj pomaga :-) :-) :-)
Słodziak <zakochana>

Re: Kot Teodor ;)

: 07 wrz 2014, 08:51
autor: Betuś
Piękny jest <zakochana>

Re: Kot Teodor ;)

: 07 wrz 2014, 09:15
autor: norka
Dominikana pisze:Puki co, to radzi sobie tak, że staje pod nieosiągalnym celem i daje głośno znać: ja bym tam chciał...miauuuuu... <roll>
no i cóż panicia zazwyczaj pomaga :-) :-) :-)
u mnie jest tak samo...ale dzięki temu mogę go brać na ręce ,bo wcześniej tego nie chciał...a teraz się sam pozwala brać...bo wie że Paniusia udostępni mu wszystkie zachciewajki <mrgreen>

gamę miauknięć ma niesamowitą....powoli się uczę je odczytywać :-)

te z pretensjami lub ponagleniami.... <yamaha> znam już doskonale <lol>

piękny Teoś....mój śp. Tata tak miał na imię,moi synowie mówili do niego "dziadek Todek" :-)

Re: Kot Teodor ;)

: 07 wrz 2014, 20:53
autor: Dominikana
norka pisze:
Dominikana pisze:Puki co, to radzi sobie tak, że staje pod nieosiągalnym celem i daje głośno znać: ja bym tam chciał...miauuuuu... <roll>
no i cóż panicia zazwyczaj pomaga :-) :-) :-)
u mnie jest tak samo...ale dzięki temu mogę go brać na ręce ,bo wcześniej tego nie chciał...a teraz się sam pozwala brać...bo wie że Paniusia udostępni mu wszystkie zachciewajki <mrgreen>

gamę miauknięć ma niesamowitą....powoli się uczę je odczytywać :-)

te z pretensjami lub ponagleniami.... <yamaha> znam już doskonale <lol>

piękny Teoś....mój śp. Tata tak miał na imię,moi synowie mówili do niego "dziadek Todek" :-)
Z Tosiem nie ma problemu jeśli chodzi o rączki ... za to kolanką są be. Gdy wracam do domu mamy swój rytuał <mrgreen> najpierw miałki i żale, w tłumaczeniu na nasze brzmi to "jak mogłaś mnie samego zostawić??" później włącza taraktorek, mizianko po brzuszku i biorę go na rączki i tak sobie spacerujemy po mieszkaniu, jak już się znudzi idziemy jeść tzn. Teoś, pańcia może poczekać <lol> <lol> <lol>
Podoba mi się imię Teodor, póki co to jeszcze do niego nie pasuje bo to jeszcze taki Teosiek-łosiek <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kot Teodor ;)

: 07 wrz 2014, 21:51
autor: Dominikana
Wczoraj byliśmy na wrocławskiej wystawie kotów...oczywiście w drodze powrotnej wielki mętlik...może by tak jeszcze jednego...na co mąż rozważnie... poczekajmy wrócimy do tematu w nowy roku i tak sterta wizytówek plus jakieś broszury wylądowały na stole...Teoś zwąchał ten pomysł i chyba mu się spodobał, bo już zabrał się za wybór towarzystwa <roll>
Obrazek