Strona 6 z 20
: 22 lis 2009, 11:15
autor: cruk
wiem, ze kota nazywam dla siebie 8-)
mam nadzieje ze Dorszka nie mialaby nic przeciwko by gdzies sie paletal rowniez kremowy ale FaVo?

:-P
: 22 lis 2009, 12:14
autor: mimbla
Favo brzmi tak melodyjnie, jak jakies fińskie imię [lubię te ich Paavo, Ville, Olavi i podobne].
A że trochę podobnie... <lol> Myślę, że jak dziś Dorszka wróci z wystawy z naręczem nagród, to pozwoli i na Favo i na Fago i na Fabo <roll>
: 22 lis 2009, 19:28
autor: kesja
Mac Creamy ja bym tego śliczniaka nazywała

w skrucie Kremuś

: 22 lis 2009, 19:29
autor: kesja
w skrócie oczywiście...nie cierpie klawiatury męza która ma szerzej rozstawione klawisze i przez nia strzelam ortografy z literami ó <strach> /u
: 22 lis 2009, 19:31
autor: Renia
A ja jak na niego patrze to od razu mi się nasuwa Cookie

bo jest taki ciasteczkowy

albo Pumba <klaszcze>
: 22 lis 2009, 22:49
autor: Dorszka
Imię tak naprawdę urodzi się zapewne dopiero po pierwszym dotknięciu
Nie mam nic przeciwko wszelakim podobnie brzmiącym imionom

Favo bardzo mi się podoba!
: 23 lis 2009, 12:06
autor: Pola
Favo super

: 25 lis 2009, 22:07
autor: cruk
Hmm.. moje chlopaki zaczynaja agitowac by Budyn Jr. byl Mańkiem, Maniuchną, Manfredem? Marianem?
Męskie geny w mojej rodzinie stanowią 3 do 2 (a Hanka ma 10 miesiecy wiec mnie nie wesprze na razie) mozemy zostac przeglosowane
Odliczam godziny Kochani, w sobotę (kilka dni wcześniej, ale później za to nie mogę) jadę po kocurka!
Kocurski ma za sobą kolejne szczepienia i wazenie: 1,4kg
Drapak w domu stanal. Tysza specjalnie się nim nie interesuje, zgodnie z moimi przewidywaniami, ale kto wie, może nas zaskoczy, albo ją MańkoBudyńFavoski przekona ;-D
: 25 lis 2009, 22:49
autor: mimbla
Imię się pewnie wyklaruje jak go zobaczycie
My wymyśliliśmy Ozziego kilka dni przed odbiorem kota i pasowało idealnie: kiedy go zobaczyliśmy był zaspany, z opuszczoną główką i mruczał. Zupełnie jak Ozzy Osbourne w swoim rodzinnym reality show... Snuje się ze zwieszoną głową i coś tam mruczy pod nosem...
Po przywiezieniu do domu zaczął wariować zupełnie jak jego imiennik na scenie podczas koncertów. Do tego doszło nadużywanie kocimiętki i odgryzanie głów pluszakom [musimy mu kupic jakiegoś gumowego nietoperza <lol> ]
Poza tym w zależności od sytuacji jest jeszcze Duperelkiem i Grzdylem. I nieważne jakim imieniem go wołamy, zawsze wie, że to o niego chodzi <mrgreen>
To już w sobotę! <klaszcze>
: 26 lis 2009, 13:15
autor: bajewka
cruk-wszystkie propozycje świetne
...ale jak patrzę na zdjęcie, to mam skojarzenia bardziej mleczne <oops>
"nate" leite
A na koniec pewnie będzie tak jak Droszka napisała <lol>