Strona 6 z 316

: 18 lis 2009, 21:40
autor: Dorszka
To wspaniała wiadomość, obyś już stale była zmęczona z takiego właśnie powodu :)

Głaski dla Ozziego :kotek:

: 22 lis 2009, 12:36
autor: mimbla
Kiepsko ostatnio ze słońcem na pomorzu... Dziś znowu mglisto, smętnie i nostalgicznie. Ozzy ostatnio często spedza czas na obserwowaniu ludzi przez okno. Gdyby mógł mówić na pewno powiedziałby kto komu przerysował samochód przy parkowaniu, kto nie sprzątnął po psie [a raczej kto sprzątnął, bo takich jest znacznie mniej...], do kogo przyjechała rodzina na niedzielny obiad. Jak te sąsiadki z parteru, z którymi chyba każdy z nas miał kiedyś do czynienia, wiszace całymi dniami na oknie i znające wszystkie lokalne ploteczki :)

Leczymy sie teraz w domu, ale nastepne tabletki będę musiała podawać mu bezpośrednio do pyszczka, bo szybko poznał się na faszerowanych proszkami kawaleczkach wołowinki w sosiku :) Zostawia je nieruszone, zjadając całą resztę kąskow bez "wkładu".


Obrazek


Obrazek

: 22 lis 2009, 19:27
autor: kesja
piekny kocurek! <serce>

: 22 lis 2009, 20:17
autor: tosia
Śliczny <ok>
Pozdrawiamy braciszka :kotek:

: 23 lis 2009, 12:14
autor: Pola
I jaki dostojny :)

: 23 lis 2009, 12:30
autor: Kamiko
Fiu, fiu cóż za iście królewska postawa u niego <serce>

: 23 lis 2009, 13:35
autor: bea
taki dostojny , pewny siebie sliczny :)

: 23 lis 2009, 16:24
autor: martha
Śliczny <serce>
Prosze go wygłaskać i życzymy zdrówka :kotek:

: 23 lis 2009, 17:26
autor: Mago
Bardzo piękny kocurro :-)

: 23 lis 2009, 18:20
autor: mimbla
No właśnie- wygląda zupełnie jak nie on, dlatego nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam zdjęcia mimo nieciekawego swiatła :D Przez 99,99 procent czasu jest bowiem rozczochranym wariatem <mrgreen> Jak tylko zrobiłam te 2 ostre zdjęcia przeobraził się z powrotem w swoją normalną postać, złapał mnie za obiektyw łapami w geście "berek" i uciekł.

Czy wasze koty też bawią się z wami w chowanego? Bo że z innymi kotami, to dla mnie zrozumiałe.
Ozzy zrywa się nagle, ucieka i gdzieś chowa, a jak jestem już blisko, wołam i udaję, że go nie widzę, to wyskakuje na dwóch łapach, a przednimi robi "klep, teraz ty się chowaj". Więc biegnę, chowam się na ile dorosły ludź umie i wtedy to ja go straszę. Ostatni raz bawiłam się tak jakieś 20 lat temu z młodszą siostrą... :haha: