Strona 6 z 38

: 11 paź 2009, 13:44
autor: Cokolada
Czekamy na pysie po mojej ulubionej kotce <oops> <mrgreen>

: 11 paź 2009, 18:20
autor: Dorota
Dorszka pisze:Niedobrze, czekamy :(
no to sobie czekamy..... <hm>

: 12 paź 2009, 09:50
autor: kizior
w takim razie trzymamy kciuki, by było dobrze <ok>

: 12 paź 2009, 10:12
autor: Pola
Jakie wieści ?

: 12 paź 2009, 10:42
autor: Justyna
<gwiżdże>

: 12 paź 2009, 11:49
autor: basienka
Zaglądam tu i zaglądam, a tu żadnych nowych wieści niema.
A ja bym tak bardzo chciała przeczytać już, że Clarunia urodziła bez trudów silne i zdrowe maluch :-)
Mocno trzymam kciuki <serce>

: 12 paź 2009, 13:47
autor: asiek
Nie poganiajmy Clary bo to chyba gorzej,a Dorszka pewnie też się denerwuje.No ale to czekanie zawsze się dłuzy.Trzymajmy kciuki <ok>

: 12 paź 2009, 14:23
autor: Agathea
Trzymamy kciuki i czekamy na dobre wieści...

: 12 paź 2009, 18:54
autor: Duduś
i my też kciukamy i czekamy niecierpliwie na dobre wieści <ok>

: 12 paź 2009, 22:22
autor: Dorszka
Mamy jednego liliowego chłopczyka. Jesteśmy przygotowani na to, że ten stan może się nie zmienić.

W brzuchu na pewno jest jeszcze jeden klusek. Clara jest w bardzo dobrej formie, cały czas, chociaż z przerwami, pracuje. Po konsultacjach podjęliśmy bardzo trudną decyzję, żeby czekać do rana. Ani kondycja Clary, ani czas akcji, ani stan kociaka na razie nie uzasadnia ingerencji. Oczywiście liczę się z tym, że dla niego może okazać się za długo. Taką na razie podjęłam decyzję, jeśli kociak nie urodzi się w nocy, rano dalsze konsultacje i decyzje.

Lilaczek bardzo silny, znów wyciągany na świat za nogi :-x Te pośladkowe porody, jeśli kociak wysupłany z błon, to prawdziwy koszmar. Clara bardzo szczęśliwa, ja chwilami myślę, że ona tak po pierwszym kocie się wycisza, bo już myśli tylko o tym dziecku, które widzi, a to co w brzuchu to już nieważne...