Strona 6 z 22

: 30 gru 2010, 23:26
autor: Mago
Z góry przepraszam, bo nie miałam kiedy wcześniej przeczytać dokładnie całego wątku <oops> więc może piszę coś na wyrost.

To zawsze przykre, jak kotek zachoruje.
Zawsze w takim przypadku najważniejsze to mieć dobrego weterynarza, żeby nie tracić czasu na nietrafione diagnozy i niepotrzebne faszerowanie kota lekami.

Niestety infekcje oczu są dość czasochłonne do opanowania i niestety lubią wracać. Trzeba też, do czego wiele osób nie przykłada wagi, umiejętnie zakroplić oczy. Podana kropla musi dokładnie "obmyć" oko, żeby tak się stało, po zakropleniu przytrzymujemy łepetynkę kotka odchyloną lekko do góry i delikatnie, (nie naciskając na oko) rozchylamy powieki palcami. Normalnie kot zaraz po zakropleniu zamyka oko, lek często w postaci kropli zostaje w kąciku oka albo i na dolnej powiece skąd błyskawicznie jest usuwany przez jedno potrząśnięcie kocią głową.
Na pewno trzeba się tu nauczyć współpracy z kotkiem :-)
Hania może kichać z powodu nadmiaru wydzieliny w oczach. To po prostu ścieka jej do noska i stąd kichanie.
Krew w qupalu może być efektem podrażnienia jelit karmą tak jak sugeruje Kesja, może też być spowodowane stresem albo po prostu pasożytami.
Trzeba by potrzymać kicię na karmie, którą dostawała w hodowli i obserwować kuwetę.

Trzymam kciuki za zdrowie Hani :kotek: Ważne, że kicia nie jest osowiała, że chętnie się bawi. Na pewno wyjdziecie na prostą.

: 31 gru 2010, 11:27
autor: KaL1NkA
Kotek jest przekochany, dziś zakropliłam jej oczy uważając na te rzeczy, które opisałaś - dzięki za radę :)
Cokolwiek jej robimy, czy jest to podcięcie pazurków, czy zakraplanie oczu, siedzi grzecznie, nie wyrywa się, znosi co jej wyczyniamy ;)
Właśnie TŻ pojechał do weta, czekam na wieści.

: 01 sty 2011, 14:28
autor: KaL1NkA
Po wczorajszej wizycie u weta (tego, do którego chcieliśmy od początku jechać, ale wcześniej go nie było i odwiedziliśmy innego) stwierdził, że dobrze, że szybko zareagowaliśmy, bo mała miała powiększone węzły chłonne z tego co zrozumiałam z relacji TŻ. Dostała zastrzyk, ma 2xdziennie tabl. przez 5 dni, już widać, że jej się polepszyło (odpukać!).
Waży 1.6 kg, a 1,5 miesiąca starsza Czuczu o zgrozo 2,9 kg ;P To normalna waga u 4,5 miesiecznego kociaka ? ;))
W załączeniu parę fotek z wczorajszego leniuchowania małej z TŻ ;)

Mam pytanko z innej beczki, jeśli chcielibyśmy wystawiać Hanię w kat. młodzieży bądź później kastratów, to czy jej umaszczenie jest zgodne ze standardami fife?
W rodowodzie ma Bri g, nie znam się na tych kwestiach, jak widać na fotkach na kremie ma takie ciemniejsze pręgi, nie wiem czy szylkret tak ma w standardzie? ;)

Pozdrawiam w nowym roku ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

: 01 sty 2011, 15:01
autor: KaL1NkA
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

: 01 sty 2011, 15:01
autor: Sonia
To dobrze, że malutkiej jest już lepiej. A fotki superowe, jakie ona ma przesłodkie łaputki z ciapkami kremowymi. Poza do spania też cudna. <zakochana>
Co do koloru to niech się wypowiedzą hodowcy, bo ja nie mam pojęcia :-)

: 01 sty 2011, 17:01
autor: Dracanka
Śliczna :kotek:

: 01 sty 2011, 17:11
autor: tuska
bardzo śliczna a ta jej kremowa nożka <mrgreen>

: 01 sty 2011, 17:20
autor: Dorszka
To duchy, dużo szylkretek je ma, bo duchy są w ogóle bardzo trudne do usunięcia z koloru kremowego/rudego. Hania ma ich dość sporo, i po prostu będzie to wytykane na wystawie. Może jeszcze się wygładzą - Hania jest na pewno po Whiskim (nie sprawdzałam, ale z BG to raczej tak), i u Whiskiego duchy pięknie zanikły. U Hani co prawda widać duchy i na kolorze, ale nie wiem, czy faktycznie tak są widoczne, czy zdjęcie z lampą tak je mocno wydobyło.

U mnie Borga do dziś ma, słabo już widoczny, ale ja wiem, gdzie go szukać, pasek ciemniejszego kremu na piersi - Ino ma go w tym samym miejscu, chociaż jest znacznie słabszy, niż u Borgii w jej wieku, więc może się schowa zupełnie :)

Waga mogłaby być trochę większa, ale jeśli Hania niedomagała, to myślę, że mógł to być powód - najważniejsze, że jest pod dobrą opieką, i że leczenie wdrożone - jak będzie zupełnie zdrowa, na pewno i waga podskoczy.

: 01 sty 2011, 17:26
autor: KaL1NkA
Dorszka pisze:To duchy, dużo szylkretek je ma, bo duchy są w ogóle bardzo trudne do usunięcia z koloru kremowego/rudego. Hania ma ich dość sporo, i po prostu będzie to wytykane na wystawie. Może jeszcze się wygładzą - Hania jest na pewno po Whiskim (nie sprawdzałam, ale z BG to raczej tak), i u Whiskiego duchy pięknie zanikły. U Hani co prawda widać duchy i na kolorze, ale nie wiem, czy faktycznie tak są widoczne, czy zdjęcie z lampą tak je mocno wydobyło.

U mnie Borga do dziś ma, słabo już widoczny, ale ja wiem, gdzie go szukać, pasek ciemniejszego kremu na piersi - Ino ma go w tym samym miejscu, chociaż jest znacznie słabszy, niż u Borgii w jej wieku, więc może się schowa zupełnie :)

Waga mogłaby być trochę większa, ale jeśli Hania niedomagała, to myślę, że mógł to być powód - najważniejsze, że jest pod dobrą opieką, i że leczenie wdrożone - jak będzie zupełnie zdrowa, na pewno i waga podskoczy.
Tak, ojciec malej to Whisky :) a mama to czekoladowa szylkretka. Na tulowiu widac kremowe przeswity, tak jakby miala byc tam przesiana kremem, o ile dobrze rozumuje :)
Nie ma jakis proporcji kremu, ktora musi zachowac szylkretka? Hania ma jak widac przod- pyszczek i krawacik, lapki przednie, piety, dosc kremu na dole brzuszka :) no i te przeswity wlasciwie co jakis czas na calym tulowiu.

: 01 sty 2011, 17:53
autor: Dorszka
Na ogół chwali się, jeśli jest bogate przesianie :)