Re: Ich troje
: 03 sty 2015, 16:39
Mam dzisiaj więcej czasu i chęci <oops> to napiszę co u nas :-)
Chciałabym napisać, że wszystko jest w porządku, że u nas po staremu ale niestety tak nie jest. Moje koty chyba przeżywają to, że pracuję, że nie ma mnie w domu pół dnia. Najbardziej widać zmiany w zachowaniu Leona. Zrobił się zazdrosny i zaborczy. Patrzy intensywnie na mnie, gdy głaskam Lulu lub Bogusia. Goni ich, a Bogusia wręcz atakuje
I nie są to pojedyncze sytuacje, tylko coraz częstsze zjawisko. Kilka razy w ciągu dnia muszę go upominać. Powiem szczerze, że przeraża mnie ta sytuacja. Nie wiem co robić, jak reagować. Zastanawiam się nad przyczyną takiego zachowania. Bo może mi się tylko wydaje, że chodzi o moją nieobecność. Może dzieje się coś innego, czego nie zauważam? Może problem jest zupełnie gdzie indziej?
Liczę na to, że podpowiecie mi co mam robić, gdzie szukać przyczyny, co zmienić.
Zdjęć nowych nie mam, bo gdy wracam do domu to jest już szaro, a i chęci brak. Może jutro się zmobilizuję i coś popstrykam :-)
Chciałabym napisać, że wszystko jest w porządku, że u nas po staremu ale niestety tak nie jest. Moje koty chyba przeżywają to, że pracuję, że nie ma mnie w domu pół dnia. Najbardziej widać zmiany w zachowaniu Leona. Zrobił się zazdrosny i zaborczy. Patrzy intensywnie na mnie, gdy głaskam Lulu lub Bogusia. Goni ich, a Bogusia wręcz atakuje
Liczę na to, że podpowiecie mi co mam robić, gdzie szukać przyczyny, co zmienić.
Zdjęć nowych nie mam, bo gdy wracam do domu to jest już szaro, a i chęci brak. Może jutro się zmobilizuję i coś popstrykam :-)