Strona 477 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 sie 2014, 15:37
autor: Miss_Monroe
Agnieszko dziękuję za życzenia :kwiatek:
Danusia pisze:(...)Pancia sobie pojechała to miał prawo pokazać co czuje :ok: :kiss:
Wiedziałam, że będziesz trzymać stronę Bentleya <lol> :kiss:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 sie 2014, 16:37
autor: Kasik
No jaki piękny odobrażony kotecek :kotek: <serce>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 sie 2014, 20:08
autor: PyzowePany
Bentley tak pięknie i mądrze patrzy... <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 20:38
autor: Miss_Monroe
Wczoraj po godzinie 16 zauważyłam, że Bentuś ma na główce widoczny pasek bez sierści. Miejsce to było lekko obrzęknięte z zaschniętą krwią. Bentuś wczoraj praktycznie cały dzień spał na górnej półce, także nic wcześniej nie zauważyłam. Na wizytę w klinice było za późno, bo była czynna do 15. Bentley nie wykazywał zainteresowania raną, nic się z niej nie sączyło, więc przemyłam ją i pojechałam z nim dziś do weterynarza od razu po pracy.
Okazało się, że jest to uraz mechaniczny, a Bentley musiał się o coś mocno uderzyć, myślę, że miało to miejsce w nocy. Dodatkowo pazurek w tylnej łapce jest nabiegły krwią. Główka wygląda dość brzydko, a Małgosia sama widziała, że moja gapa wygląda teraz jak sto nieszczęść...
Na szczęście Bentuś nie wykazuje zainteresowania raną, bo się nie liże, ani nie drapie i to najważniejsze.
Dostałam maść (tej samej firmy co Bezo-Pet) i mam smarować rankę przez dwa tygodnie trzy razy dziennie.

Bentuś jest bardzo nieuważny podczas zabawy i tak myślę, że w nocy próbował wskoczyć na parapet, lub uderzył się porządnie o kaloryfer żeliwny, gdyż tylko on ma kształt, który mógł doprowadzić to takiej rany. Gdy się bawimy to muszę odsuwać rzeczy, tj. stół, czy fotel, które znajdują się w "zasięgu" Bentleya, gdyż w zabawie tak się zapomina, iż bo obija się dosłownie o wszystko. Nie umie "odmierzyć" odległości od danego przedmiotu, co nieraz przypłacił uderzeniem w główkę itp.

Bentuś był bardzo odważny u weterynarza, a tak wygląda główka mojego biedaka :((((

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po stwierdzeniu, iż jest to uraz mechaniczny weterynarz przeprowadził dość specyficzną i dokładną analizę tego, co się stało. Wyczułam, że upewniał się, iż nie ja do tego doprowadziłam (serio!), co na początku mnie dość zszokowało, ale osobiście podoba mi się rodzaju czujność i przejęcie tym co się stało przez u weterynarza. Jak Pan doktor zobaczył jak stałam taka bladozielona z trzęsącymi się rękoma to aż podszedł do mnie i mnie po ramieniu poklepał, że to nic poważnego <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 20:42
autor: Fusiu
O kurcze. Wygląda dość poważnie :hug:
Oby szybko się goiło <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 20:44
autor: Snusia
Wypadki się zdarzają zawsze.
Lena szybko się zagoi nie martw się :hug:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 20:51
autor: Becia
O matko! Biedactwo :(((( Dużo głasków dla biednego Bentusia :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 20:59
autor: Danusia
Bentulka kochana no taka rysa na tak pięknej główeczce <serce> <serce>

No to jest kocurek ,więc i łobuziak on musi tak jak i mój bandyta trochę się poruszać <strach> ,a różnie to bywa z tymi harcami niestety <lol> na szczęście nie ma strasznej rany tylko łysa plamka :kotek: :kotek: :kotek: odrośnie <ok>

Słoneczko kochane ciocia bardzo mocno trzyma kciuki żeby szybciutko się zagoiło ,a Ty chłopaku oszczędź swoją Panciusię bo się jeszcze zadręczy :hug: :kiss:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 21:02
autor: elwiska3
Bentleyku prawdziwy z Ciebie łobuziak <zakochana>
ciocia całusy przesyła :kotek: :kotek: :kotek: oby szybko się zagoiło <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 01 wrz 2014, 21:10
autor: PyzowePany
No pięknego guza sobie nabił :-///// :-/////
Uważaj na siebie wariacie :kotek: :-)