Strona 48 z 62

: 11 paź 2009, 20:05
autor: Mago
Dorota pisze:telefonuj, telefonuj :-x i kremowy Guru <shock> do Warszawy pojedzie <diabeł>
a ja do szpitala <lol>
<mrgreen> żartowałam <mrgreen>
a nawet jak bym zadzwoniła to w tym temacie nic bym nie wywalczyła <mrgreen>

No śliczny ten Guru. Jakoś mało ma fotek chyba <diabeł>

: 11 paź 2009, 20:23
autor: Cokolada
Mago pisze:

No śliczny ten Guru. Jakoś mało ma fotek chyba <diabeł>
Też mi się tak wydaje :hammer:

: 11 paź 2009, 22:38
autor: Dorota
Mago pisze:No śliczny ten Guru. Jakoś mało ma fotek chyba <diabeł>
faktycznie, może i mało :-(
pewnie teraz Dorszka na Claruni skupiona :kotek: <serce>

: 12 paź 2009, 09:47
autor: kizior
ślicznie maluchy rosną <serce>

: 12 paź 2009, 22:07
autor: Dorszka
Zdjęć nie będzie, ale garść informacji się znajdzie :)

Po tygodniowej walce dzieci pięknie chrupią kuleczki. Najlepiej chrupie Grace: ona po kilku "naprowadzeniach" na miskę przypomina sobie, że z miski je się tak samo, jak z dłoni <lol> Zajada tak łapczywie, że aż cała się trzęsie z pożądliwości. Połowa oczywiście wypada z krótkiego, włochatego pysia, ale Grace dzielnie nabiera po raz kolejny, i tak niemal bez końca <mrgreen> Zaraz za nią plasuje się Grappa - ona je trochę dostojniej, i trochę dłużej trzeba jej uświadamiać, że to w misce, to to samo, co na rękach. Ale w końcu i ona zaskakuje, i w łapczywości niemal dorównuje Grace <tańczy>

Najlepsi są Guru i Gatta, postaram się zrobić zdjęcie, zanim się to nie zmieni. U Gatty WIELKI postęp - nie trzeba już zawijać w mumijkę. Za to Guru... Ja nie wiem, czy powinnam to publicznie ujawniać... Guru je bardzo chętnie w pozycji siedzącej, takiej buddyjskiej, otwiera grzecznie dzioba, i łapką przytrzymuje moje palce, żeby nic nie wypadło <lol> Nie wiem, kiedy dojdziemy do pozycji jakiejś bardziej przyzwoitej, ale może się okazać, że Dorota będzie swojego chłopczyka na mymłonie układała i on zadowolony tak się będzie posilał.

Mięcho oczywiście wie jak jeść :hammer:

: 12 paź 2009, 22:23
autor: Justyna
... smacznego maluszki,smacznego <ok> ileż to trzeba cierpliwości i pokory przy wychowaniu takich kociątek <mrgreen> Dorszko, super się czyta tego typu relacje <pokłon> a za chwilę
powtórka z rozrwyki,powodzenia życzę

: 12 paź 2009, 22:59
autor: Dorota
Dorszka pisze: Nie wiem, kiedy dojdziemy do pozycji jakiejś bardziej przyzwoitej, ale może się okazać, że Dorota będzie swojego chłopczyka na mymłonie układała i on zadowolony tak się będzie posilał.
Mięcho oczywiście wie jak jeść :hammer:
a będzie, będzie i na mymłonie układała i na czym tylko Guru zapragnie bo to bardzo grzeczny chłopczyk jest i dokładnie wie kiedy i do czego pysia się otwiera <serce> <mrgreen>
Guru tylko ty nie daj się oszukać na tym mięsku, bo dziewczyny (te kudłate ) to bardzo bystre do korytka są a Ciebie kruszynko ty moja daleka droga czeka :kotek:

: 13 paź 2009, 09:43
autor: Pola
Ha ha, opisy boskie, uwielbiam ten wątek :) A Guru rozkoszny musi być w czasie tego karmienia :)

: 15 paź 2009, 18:40
autor: Monika
Tuaj to zaglądac nie można...grozi zassaniem do monitora... Głaski dla kotków - ślicznotków :kotek:

: 16 paź 2009, 15:54
autor: EDZIA
Dorota pisze:
Dorszka pisze: Nie wiem, kiedy dojdziemy do pozycji jakiejś bardziej przyzwoitej, ale może się okazać, że Dorota będzie swojego chłopczyka na mymłonie układała i on zadowolony tak się będzie posilał.
Mięcho oczywiście wie jak jeść :hammer:
a będzie, będzie i na mymłonie układała i na czym tylko Guru zapragnie bo to bardzo grzeczny chłopczyk jest i dokładnie wie kiedy i do czego pysia się otwiera <serce> <mrgreen>
Guru tylko ty nie daj się oszukać na tym mięsku, bo dziewczyny (te kudłate ) to bardzo bystre do korytka są a Ciebie kruszynko ty moja daleka droga czeka :kotek:
Dorota, a kiedy Guru przyjedzie do Ciebie?
Kiedy go bedziesz mogla układac na mymłonie?