Strona 469 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 23 lip 2014, 22:02
autor: atomeria
Bardzo psi ten Bentuś, w takim pozytywnym znaczeniu <zakochana>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 02 sie 2014, 13:13
autor: Miss_Monroe
Bentuś czuje, że wyjeżdżam i wie, że zostaje. Jak prasowałam ubrania to położył się na moich stopach, przednimi łapkami objął mi nogę i tak usnął. Kilka razy prawie się o niego potknęłam, tak kręci się między nogami niesamowicie. Chodzi za mną dosłownie krok w krok. Dziś pakowałam walizkę to jak wróciłam ze sklepu to powyciągał z niej moje rzeczy :(((( .
Obawiam się, że będzie jak w zeszłym roku gdy pojechałam do Włoch. Bentley bardzo kiepsko jadł do czego przyznała mi się mama jak wróciłam. Leżał na parapecie przez dwa dni i się z niego nie ruszał. Dopiero 3 dnia trochę "odżył". Boję się, że znowu to się powtórzy. Bardzo denerwuję się tym wyjazdem, bo do tej pory wszędzie go ze sobą zabierałam...

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 02 sie 2014, 13:39
autor: Fusiu
:hug: nerwy zawsze są,ale myślę,że Bentley będzie się doborze czuł z Twoją mamą :kotek:

Uszy do góry. Trzymam kciuki aby wszystko przebiegło bez problemów <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 02 sie 2014, 15:52
autor: Betuś
Jejku, Benteley, jak Ty kochasz swoją Pańcie <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Dacie radę, jakoś ten czas zleci <ok> <ok> <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 02 sie 2014, 16:05
autor: maga
Będzie dobrze, nie martw się bo Twój nastrój udziela się tez i jemu :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 03 sie 2014, 02:29
autor: norka
Lenko...jestem na forum nowa,czekam na mojego ukochanego koteczka i moje zdanie czy opinia nie jest jeszcze "fachowa"...ale...przeczytałam wątek Benetleya od początku i mam w pamięci moment jak woziłaś swojego kotka w aucie w transporteku...wiedziałaś że jest tam bezpieczny,że krzywda mu się żadna nie dzieje i mimo płaczu dla jego dobra i bezpieczeństwa mu nie uległaś i nie wyciągnełaś go...rozumiem rozpacz rozstania,bo kiedy kocha się tak bezgranicznie to nie da się nie cierpieć.....ale wróć Kochana pamięcią do tego momentu w aucie i pomyśl że to rozstanie to taki sam "moment"...Twój kotek jest pod opieką zaufanej osoby...będzie tęsknił...Ty będziesz tęsknić ale żadna ,nawet najmniejsza krzywda mu nie grozi....a kiedy wrócisz wynagrodzicie sobie czas rozstania...podwójnie..poczwórnie ...ile tylko będziecie chcieć :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 03 sie 2014, 08:40
autor: madziulam2
Miss_Monroe pisze:
Anka pisze:(...)Mi już dawno nie udało się aż takich zapuścić. (...)
Wysyłam pw ;-))

Emilka odwiedzi nas ponownie w weekend i zostaje na cały dzień. Myślę, że Bentley tak padnie w nocy, że nie będzie miał siły zmienić miejscówki <lol> jak to robi zazwyczaj.

a co to takie szeptanie??? każdy tutaj chyba (no może poza Slonick) chce mieć piękne paznokcie...

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 03 sie 2014, 08:46
autor: Miss_Monroe
Bo to jest wątek tylko Bentusia ;-))

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 03 sie 2014, 12:52
autor: madziulam2
Miss_Monroe pisze:Bo to jest wątek tylko Bentusia ;-))
Zatem też poproszę pw

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 07 sie 2014, 11:33
autor: yamaha
Lenka, jak tam ? Juz jestes troche "wyszkolona" ? ;-))